Najnowsze streszczenia po polsku

Czy rozmowa podsumowująca po zastosowaniu środków przymusu u chorych na schizofrenię jest skuteczna?

2 hours 1 minute ago
Najważniejsze informacje

• Ze względu na brak danych nie ma jasności co do korzyści wynikających z rozmowy podsumowującej po zastosowaniu środków przymusu (izolacji: zamknięciu osoby w oddzielnym pomieszczeniu lub unieruchomienia: uniemożliwieniu poruszania się) u chorych na schizofrenię lub psychozę typu schizofrenicznego.

• Konieczne są dalsze badania nad skutkami rozmów podsumowujących przeprowadzonych po zastosowaniu środków przymusu, aby ustalić, czy przynoszą one korzyści u chorych na schizofrenię oraz czy wiążą się z niepożądanymi skutkami i kosztami.

Czym jest schizofrenia oraz czym są izolacja i unieruchomienie?

Schizofrenia to poważna choroba psychiczna, która wpływa na sposób myślenia, odczuwania i zachowanie. Schizofrenia i pokrewne zaburzenia psychotyczne dotykają miliony osób na całym świecie. Stanowią one wyzwania ze względu na zróżnicowane objawy, obciążenie ekonomiczne i ryzyko umieszczenia osoby w oddzielnym pomieszczeniu (izolacji) lub ograniczenia ruchu (unieruchomienia), szczególnie w przypadku agresywnego zachowania. Dlatego zaleca się przeprowadzenie rozmowy podsumowującej w celu ograniczenia stosowania i skrócenia czasu trwania tych środków. Ma ona na celu zapewnienie bezpieczeństwa przy jednoczesnym uwzględnieniu kwestii etycznych i potencjalnych szkód psychologicznych, jakie mogą one wywoływać.

Izolacja to środek przymusu polegający na zamknięciu osoby w oddzielnym pomieszczeniu na oddziale psychiatrycznym. Unieruchomienie oznacza uniemożliwienie choremu poruszania się poprzez przytrzymywanie przez personel lub zastosowanie innych środków, takich jak pasy. Środki te należy stosować wyłącznie w ostateczności, aby zapobiec wyrządzeniu krzywdy przez pacjenta sobie lub innym. Rozmowa podsumowująca jest formą terapii i można ją przeprowadzić po zastosowaniu środków przymusu. Jej celem jest umożliwienie personelowi oraz osobom, wobec których zastosowano środki przymusu, wyciągnięcia wniosków z tego zdarzenia i zapobiegania podobnym sytuacjom w przyszłości.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy ocenić korzyści i szkody wynikające z rozmowy podsumowującej po zastosowaniu środków przymusu u chorych na schizofrenię lub psychozę typu schizofrenicznego.

Co zrobiliśmy?

Przeprowadziliśmy kompleksowe przeszukiwanie specjalistycznych baz danych, aby zidentyfikować badania, w których chorych na schizofrenię losowo przydzielano do jednej z 2 lub więcej grup terapeutycznych w celu ocenienia skuteczności rozmów podsumowujących po incydencie w opiece psychiatrycznej dorosłych.

Czego się dowiedzieliśmy?

Znaleźliśmy jedno istotne badanie, do którego włączono 109 osób. Badanie obejmowało przeprowadzanie standardowych rozmów podsumowujących incydent aż do momentu opuszczenia szpitala przez daną osobę. Osoby, które po zastosowaniu środków przymusu uczestniczyły w rozmowie podsumowującej, mogą być częściej ponownie poddawane izolacji niż osoby otrzymujące standardową opiekę, jednak wynik ten jest bardzo niepewny. Dane potwierdzające ten wynik pochodzą z jednego badania, dlatego też mamy do nich bardzo ograniczone zaufanie. Nie znaleźliśmy danych naukowych wskazujących na to, że pacjenci odczuwają mniejszy niepokój w trakcie lub bezpośrednio po incydencie, ani że są bardziej zadowoleni z opieki w porównaniu ze standardowym leczeniem. Również w tym przypadku mamy bardzo ograniczone zaufanie do wyników. Nie było wystarczających danych, aby określić zmiany w zachowaniu pacjentów ani występowanie niepożądanych lub szkodliwych efektów.

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

Mamy bardzo ograniczone zaufanie do tych wyników, ponieważ znaleźliśmy tylko jedno niewielkie badanie, a jego projekt i sposób przedstawienia wyników budziły zastrzeżenia. Chociaż rozmowy podsumowujące po incydencie stosuje się powszechnie w środowisku klinicznym, aktualnie brakuje danych potwierdzających zasadność stosowania tej metody w jej aktualnej formie. Wyniki tego przeglądu sugerują zatem, że należy zachować ostrożność przy jej stosowaniu. W przeglądzie podkreślono potrzebę przeprowadzenia dalszych wysokiej jakości badań, aby dokładnie ocenić skutki rozmów podsumowujących po incydencie w ramach szpitalnej opieki psychiatrycznej. Wszelkie działania związane z przeprowadzeniem rozmowy podsumowującej incydent powinny być jasno opisane i określone, tak aby osoby wiedziały, w jaki sposób i dlaczego należy je stosować w codziennej praktyce.

Jak aktualne są te dane naukowe?

Niniejsze dane naukowe są aktualne do lutego 2023 r.

Välimäki M, Varpula J, Lantta T

Jakie są korzyści i zagrożenia związane ze stosowaniem roztworów buforowych (podawanych dożylnie w celu utrzymania stabilnego stężenia kwasów we krwi) w leczeniu ciężko chorych dorosłych i dzieci?

3 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje
  • Stosowanie roztworów buforowych (zawierających substancje pomagające utrzymać stabilne stężenie kwasów we krwi) u dorosłych i dzieci w stanie krytycznym ma niewielki lub żaden wpływ na liczbę zgonów w szpitalu, w porównaniu ze stosowaniem 0,9% roztworu soli fizjologicznej (roztworu soli w wodzie).

  • Stosowanie roztworów buforowych zamiast soli fizjologicznej prawdopodobnie ma niewielki lub żaden wpływ na liczbę pacjentów, u których dochodzi do nagłego uszkodzenia nerek wpływającego na ich funkcjonowanie (ostrego uszkodzenia nerek).

Czym jest resuscytacja u pacjentów w stanie krytycznym?

Resuscytacja to zbiór procedur medycznych stosowanych w leczeniu pacjentów z ciężkimi i nagłymi problemami zdrowotnymi. Ma ona na celu przede wszystkim przywrócenie bicia serca i oddychania.

Jakie płyny dożylne stosuje się podczas resuscytacji?

Płyny infuzyjne to roztwory soli na bazie wody. Stosuje się je jako środek leczniczy, aby zapewnić odpowiedni przepływ krwi do narządów i tkanek organizmu oraz dostarczyć wystarczającą ilość płynów. Pomagają one także utrzymać równowagę elektrolitową (soli). Płynoterapia stanowi podstawę leczenia wielu ciężkich chorób, takich jak sepsa (zagrażająca życiu reakcja organizmu na zakażenie), oparzenia i urazy. Stosuje się ją także w przypadku konieczności przeprowadzenia nagłych operacji.

Krystaloidy to rodzaj powszechnie stosowanych płynów infuzyjnych, który obejmuje 2 grupy roztworów.

  • Roztwory krystaloidów buforowych zawierają substancje (bufory, takie jak mleczan, wodorowęglan lub octan), które pomagają utrzymać stałe pH (kwasowość) krwi

  • Sól fizjologiczna 0,9% ma osmolarność (stężenie substancji rozpuszczonych) zbliżoną do krwi, chociaż jej skład elektrolitowy nie jest identyczny. Zawiera wyłącznie sód i chlorek, których stężenie jest większe niż we krwi.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy ocenić korzyści wynikające ze stosowania roztworów buforowych u dorosłych i dzieci w stanie bardzo ciężkim (krytycznym). Między innymi u pacjentów z sepsą, urazami, oparzeniami lub wstrząsem, którzy nie przeszli planowego zabiegu chirurgicznego. Chcieliśmy również dowiedzieć się, czy roztwory buforowe wywołują jakiekolwiek działania niepożądane.

Co zrobiliśmy?

W lipcu 2023 roku przeszukaliśmy medyczne bazy danych w celu znalezienia odpowiednich badań z randomizacją. W czerwcu 2025 roku ponownie przeanalizowaliśmy tę kwestię, ale badania przeprowadzone w ciągu ostatnich 2 lat nie zostały jeszcze uwzględnione w naszych wnioskach.

Połączyliśmy wyniki badań i oceniliśmy nasze zaufanie co do dostarczonych danych naukowych. Wzięliśmy pod uwagę takie czynniki, jak liczebność oraz zastosowane metody.

Czego się dowiedzieliśmy?

Odnaleźliśmy 34 badania, w których wzięło udział 37 859 dorosłych i dzieci cierpiących na ciężkie schorzenia. Pacjenci wymagali dożylnej terapii płynowej. Większość badań obejmowała umiarkowaną liczbę uczestników (od 22 do 230 osób), ale w 2 badaniach o największej liczebności łącznie wzięło udział 26 854 osoby. Badania przeprowadzono w 16 krajach.

Najważniejsze wyniki
  • W porównaniu z 0,9% roztworem soli fizjologicznej, roztwory buforowe mają niewielki lub żaden wpływ na ryzyko zgonu podczas pobytu w szpitalu.

  • Roztwory buforowe prawdopodobnie mają niewielki lub żaden wpływ na ryzyko wystąpienia ostrego uszkodzenia nerek.

  • Wyniki badań nie dają jednoznacznej odpowiedzi na temat wpływu stosowania roztworów buforowych na ryzyko wystąpienia zaburzeń czynności narządów (nieprawidłowego funkcjonowania organizmu).

  • Dane naukowe są również bardzo niejednoznaczne, jeśli chodzi o wpływ roztworów buforowych na stężenie elektrolitów – sodu i potasu. Roztwory buforowe mogą zmniejszać stężenie chlorków oraz zwiększać pH i stężenie wodorowęglanów.

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

Jesteśmy przekonani o wiarygodności danych naukowych dotyczących porównania śmiertelności w przypadku stosowania roztworów buforowych i 0,9% roztworu soli fizjologicznej.

Mamy umiarkowaną pewność co do danych naukowych dotyczących ostrego uszkodzenia nerek. Jest to spowodowane tym, że na ocenę czynności narządu (tj. tego, jak dobrze funkcjonuje) mogła wpłynąć świadomość lekarzy, czy dana osoba biorąca udział w badaniu otrzymała roztwór buforowy czy 0,9% roztwór soli fizjologicznej. Możliwe, że przyszłe badania przyniosą inne wyniki.

Nie mamy pewności co do danych naukowych dotyczących zaburzeń funkcjonowania układów narządów, ponieważ opierają się one jedynie na nielicznych przypadkach. Ponadto badanie, które w największym stopniu wpłynęło na te wyniki, nie zawierało jasnych informacji na temat liczby osób ani wyników, a uzyskanie dodatkowych informacji nie było możliwe.

Nie mamy pewności co do danych naukowych dotyczących zaburzeń elektrolitowych, ponieważ opierają się one na zbyt małej liczbie badań, żeby można było uznać je za pewne.

Kto sfinansował te badania?

26 badań zostało sfinansowanych przez rządy lub organizacje non-profit; 4 badania otrzymały finansowanie mieszane; 1 badania zostało sfinansowane przez przedsiębiorstwo. Nie jest jednak jasne, czym się ono zajmuje. W 9 badaniach nie podano żadnych szczegółów dotyczących finansowania.

Jak aktualny jest ten przegląd?

Niniejszy przegląd jest aktualizacją naszego poprzedniego przeglądu. Zawarte w nim dane naukowe opierają się na przeszukaniach, które przeprowadziliśmy w lipcu 2023 roku. W czerwcu 2025 r. ponownie przeszukaliśmy bazy danych. Uzyskane wyniki uwzględnimy w następnej aktualizacji przeglądu.

Delgado Moya FdP, Antequera A, Muriel A, Sáez I, Lopez Garcia L, Chico-Fernández M, Estrada-Lorenzo JM, Martin Delgado MC, Barea Mendoza JA, Plana MN

Czy ćwiczenia wzmacniające pomagają w leczeniu osób cierpiących na tendinopatię więzadła rzepki (tzw. kolano skoczka)?

3 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje

– Dane naukowe dotyczące stosowania ćwiczeń wzmacniających w leczeniu tendinopatii więzadła rzepki (bólu w przedniej części kolana oraz ścięgnie) są bardzo niepewne, co utrudnia wyciągnięcie jednoznacznych wniosków.

– W przypadku sportowców nie ma pewności, czy aktywność fizyczna zmniejsza natężenie bólu w porównaniu z niestosowaniem leczenia. Ćwiczenia wzmacniające mogą mieć niewielki lub żaden wpływ na sprawność w porównaniu z niestosowaniem leczenia. Mogą one także mieć niewielki lub żaden wpływ na sprawność i natężenie bólu w porównaniu z wykonywaniem iniekcji glikokortykosteroidów (GKS; leków przeciwzapalnych).

– Nie jest jasne, czy ćwiczenia te są skuteczniejsze od zabiegu chirurgicznego w łagodzeniu bólu lub poprawie sprawności. Wśród sportowców odnotowano podobne prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu leczenia i powrotu do uprawiania sportu zarówno w przypadku ćwiczeń wzmacniających, jak i zabiegów chirurgicznych.

Czym jest tendinopatia więzadła rzepki?

Osoby cierpiące na tendinopatię więzadła rzepki (tzw. kolano skoczka) odczuwają zazwyczaj ból i wrażliwość przy uciskaniu ścięgna z przodu kolana (łączącego mięśnie z kośćmi). Problem ten często dotyka osób wykonujących czynności, które wymagają powtarzających się skoków, hamowania, kopania lub biegania. Tendinopatia więzadła rzepki może prowadzić do niepełnosprawności zarówno u osób nieuprawiających sportu, jak również u zawodowych sportowców, co znacząco wpływa na wyniki sportowe oraz długość kariery.

Jak wygląda leczenie tendinopatii więzadła rzepki?

Jedną z głównych metod leczenia zapalenia więzadła rzepki są ćwiczenia fizyczne, zwłaszcza wzmacniające. Inne możliwości to m.in. stosowanie leków przeciwzapalnych (np. iniekcje GKS) oraz, w niektórych przypadkach, zabieg chirurgiczny. Do innych stosowanych metod leczenia należą: iniekcja osocza bogatopłytkowego (wstrzyknięcie do kolana skoncentrowanego składnika krwi), terapia ultradźwiękowa (wykorzystująca fale dźwiękowe w celu złagodzenia bólu i wspomagania gojenia), laseroterapia (wykorzystująca skupione światło w celu zmniejszenia natężenia bólu i obrzęku oraz przyspieszenia gojenia) oraz terapia falami uderzeniowymi (wykorzystująca fale infradźwiękowe o wysokiej energii w celu stymulacji procesu gojenia i złagodzenia bólu).

Co zrobiliśmy?

Szukaliśmy badań, w których ćwiczenia fizyczne porównywano z innymi metodami (np. stosowaniem leków przeciwzapalnych [iniekcjami GKS], zabiegiem chirurgicznym oraz z niestosowaniem leczenia) u osób z tendinopatią więzadła rzepki. Zebraliśmy dane dotyczące natężenia bólu, sprawności, skuteczności leczenia, jakości życia, powrotu do uprawiania sportu oraz działań niepożądanych, a także oceniliśmy naszą pewność co do uzyskanych wyników.

Czego się dowiedzieliśmy?

Znaleźliśmy 7 badań opublikowanych w latach 1989–2022, których wyniki raportowano w języku angielskim. 2 badania przeprowadzono w Norwegii, a pozostałe w Danii, Niemczech, Grecji, Polsce i w Stanach Zjednoczonych.

Kluczowe wyniki

Natężenie bólu (oceniane w skali od 0 do 100 pkt, gdzie mniejszy wynik oznacza mniejsze natężenie bólu) pod koniec leczenia.

Nie mamy pewności, czy aktywność fizyczna zmniejsza natężenie bólu w porównaniu z niestosowaniem leczenia.

– Osoby z grupy wykonującej ćwiczenia oceniły swoje natężenie bólu na 27 punktów.

– Osoby z grupy, która nie była leczona, oceniły swoje natężenie bólu na 62 punkty.

Ćwiczenia fizyczne mogą mieć niewielki lub żaden wpływ na natężenie bólu w porównaniu z iniekcją GKS.

– Osoby z grupy ćwiczącej oceniły swoje natężenie bólu na 24 punkty.

– Osoby z grupy otrzymującej iniekcje GKS oceniły swoje natężenie bólu na 18 punktów.

Nie mamy pewności, czy aktywność fizyczna zmniejsza natężenie bólu w porównaniu z zabiegiem chirurgicznym.

– Osoby z grupy ćwiczącej oceniły swoje natężenie bólu na 13 punktów.

– Osoby z grupy poddanej zabiegowi chirurgicznemu oceniły swoje natężenie bólu na 17 punktów.

Sprawność (oceniana w skali od 0 do 100 pkt, gdzie mniejszy wynik oznacza większą sprawność) pod koniec leczenia.

Ćwiczenia fizyczne mogą mieć niewielki lub żaden wpływ na sprawność w porównaniu z niestosowaniem leczenia.

– Osoby z grupy ćwiczącej oceniły sprawność swoich kolan na 72 punkty.

– Osoby z grupy niepoddanej leczeniu oceniły sprawność swoich kolan na 65 punktów.

Ćwiczenia fizyczne mogą mieć niewielki lub żaden wpływ na sprawność w porównaniu z iniekcją GKS.

– Osoby z grupy ćwiczącej oceniły sprawność swoich kolan na 76 punktów.

– Osoby z grupy otrzymującej iniekcje GKS oceniły sprawność swoich kolan na 82 punkty.

Nie mamy pewności, czy ćwiczenia fizyczne wpływają negatywnie na sprawność w porównaniu z zabiegiem chirurgicznym.

– Osoby z grupy ćwiczącej oceniły sprawność swoich kolan na 52 punkty.

– Osoby z grupy poddanej zabiegowi chirurgicznemu oceniły sprawność swoich kolan na 45 punktów.

Sukces leczenia (oceniany w skali od -5 do +5, gdzie +5 oznacza maksymalną poprawę) pod koniec leczenia.

Ćwiczenia fizyczne mogą mieć niewielki lub żaden wpływ na prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu leczenia w porównaniu z zabiegiem chirurgicznym.

– Osoby z grupy ćwiczącej oceniły swoje postępy na 1,7 punktu.

– Osoby z grupy poddanej zabiegowi chirurgicznemu oceniły swoje postępy na 0,2 punktu.

Powrót do uprawiania sportu oceniany po 12 miesiącach.

Ćwiczenia fizyczne mogą mieć niewielki lub żaden wpływ na prawdopodobieństwo powrotu do uprawiania sportu w porównaniu z zabiegiem chirurgicznym.

– 85 na 100 osób powróciło do uprawiania sportu po terapii ruchowej.

– 86 na 100 osób powróciło do uprawiania sportu po zabiegu chirurgicznym.

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

Skuteczność ćwiczeń wzmacniających u sportowców jest niepewna. Przeprowadzono niewiele badań o zróżnicowanej jakości, którymi objęto niewielką liczbę osób. Wszystkie badania obejmowały wyłącznie sportowców, więc ich wyniki mogą nie mieć zastosowania w przypadku osób, które nie są sportowcami. W żadnym z badań nie raportowano działań niepożądanych.

Jak aktualne są te dane naukowe?

Dane są aktualne do 5 września 2023 roku.

Lopes AD, Rizzo RRN, Hespanhol L, Costa LOP, Kamper SJ

Jak dokładne są badania obrazowe w diagnozowaniu niedrożności jajowodów i obecności płynu w jajowodach?

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje
  • Badania obrazowe, takie jak sonohisterosalpingografia (sono-HSG), histerosalpingografia (HSG) oraz przezpochwowa hydrolaparoskopia (THL), pozwalają wiarygodnie ocenić, czy jajowody są niedrożne.

  • Wydaje się, że badanie HSG częściej niż badanie sono-HSG i THL wskazuje na niedrożność jajowodów, mimo że w rzeczywistości tak nie jest.

  • Potrzebne są dalsze badania porównujące poszczególne metody diagnostyczne oraz dotyczące jajowodów wypełnionych płynem i histerosalpingografii metodą rezonansu magnetycznego (MR-HSG).

Dlaczego tak ważne jest rozpoznanie niedrożności jajowodów?

Jajowody łączą jajniki z macicą. Zablokowane jajowody mogą uniemożliwić zajście w ciążę, ponieważ komórka jajowa i plemnik nie mogą się spotkać. Rozpoznanie niedrożności jajowodów oraz wodniaków jajowodów (ang. hydrosalpinx) ma kluczowe znaczenie dla wyboru odpowiedniego leczenia. Zazwyczaj stosuje się chirurgię przez małe nacięcia (laparoskopię z użyciem barwnika), jednak metoda ta jest inwazyjna i kosztowna. Opracowano alternatywne badania wykorzystujące metody obrazowania, które są tańsze i mniej inwazyjne oraz mogą być wykonywane podczas wizyty ambulatoryjnej.

Jakie badania obrazowe są stosowane?
  • Sonohisterosalpingografia (sono-HSG): do macicy wprowadza się roztwór soli fizjologicznej lub piankę, a następnie za pomocą ultrasonografii wewnętrznej sprawdza się, czy płyn przepływa przez jajowody.

  • Histerosalpingografia (HSG): do macicy wprowadza się płyn kontrastowy, a zdjęcia rentgenowskie pokazują, czy przepływa on przez jajowody.

  • Hydrolaparoskopia przezpochwowa (THL): przez ściankę pochwy wprowadza się niewielką kamerę. Jednocześnie do macicy wprowadza się sól fizjologiczną, aby sprawdzić, czy przepływa ona przez jajowody.

  • Histerosalpingografia rezonansu magnetycznego (MR-HSG): zabieg podobny do HSG, z tą różnicą, że do uzyskania szczegółowych obrazów jajowodów wykorzystuje się rezonans magnetyczny (MRI).

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy sprawdzić, jak skutecznie badania te pozwalają wykryć niedrożność jajowodów oraz obecność płynu w jajowodach w porównaniu z tradycyjnym badaniem przy użyciu chirurgii laparoskopowej.

Co zrobiliśmy?

Szukaliśmy badań, w których te metody obrazowania porównano z tradycyjną chirurgią laparoskopową. Zebraliśmy wyniki wszystkich badań i sprawdziliśmy, jak skutecznie każde z tych badań pozwala stwierdzić, czy jajowody są zablokowane, czy też wypełnione płynem.

Czego się dowiedzieliśmy?

W przeglądzie uwzględniono 21 badań obejmujących łącznie 1939 kobiet:

  • 8 badań dotyczyło sono-HSG;

  • 8 badań dotyczyło HSG;

  • 3 badania dotyczyły TLH;

  • nie odnaleziono badań dotyczących MR-HSG;

  • 2 badania dotyczyły zarówno sono-HSG i HSG

Tylko w dwóch badaniach dotyczących sono-HSG i w dwóch badaniach dotyczących HSG odnotowano obecność płynu w jajowodach.

Trzy badania nie były w języku angielskim; przetłumaczono je za pomocą narzędzi internetowych. W dziewięciu badaniach nie wyjaśniono jednoznacznie, czy uczestniczkami były kobiety z niskim, czy wysokim ryzykiem niedrożności jajowodów. W siedmiu badaniach nie podano, czy badania przeprowadziła osoba przeszkolona.

Niedrożne jajowody

Badania Sono-HSG, HSG i THL są wiarygodnymi badaniami diagnostycznymi pozwalającymi wykryć niedrożność jajowodów. HSG może częściej niż sono-HSG i THL sugerować, że jajowody są zablokowane, mimo że w rzeczywistości jest inaczej.

Gdyby u 1000 kobiet przeprowadzono badania obrazowe w celu wykrycia niedrożności jajowodów i u 182 z nich faktycznie stwierdzono niedrożność obu jajowodów (liczba ta opiera się na częstości występowania tego schorzenia w uwzględnionych przez nas badaniach), to:

  • dla sono-HSG: 186 kobietom powiedziano by, że mają niedrożne jajowody na podstawie wyników sono-HSG. Spośród nich u 8 kobiet jajowody byłyby w rzeczywistości drożne; 814 kobietom powiedziano by, że ich jajowody są drożne, a spośród nich u 4 kobiet jajowody byłyby w rzeczywistości niedrożne.

  • dla HSG: 189 kobietom powiedziano by, że mają niedrożne jajowody na podstawie wyników HSG. Spośród nich u 49 kobiet jajowody byłyby rzeczywiście drożne; 811 kobietom powiedziano by, że ich jajowody są drożne, a spośród nich u 57 kobiet jajowody byłyby w rzeczywistości niedrożne.

  • dla THL: 181 kobietom powiedziano by, że mają niedrożne jajowody na podstawie wyników badania THL. Spośród nich u 8 kobiet jajowody byłyby rzeczywiście drożne; 819 kobietom powiedziano by, że ich jajowody są drożne, a spośród nich u 9 kobiet jajowody byłyby w rzeczywistości niedrożne.

Jajowody wypełnione płynem (wodniak jajowodu)
  • Jedno badanie sono-HSG przedstawiało wyniki w podziale na jajowody, a drugie w podziale na kobiety, dlatego nie mogliśmy połączyć ich wyników.

  • Dwa badania HSG przedstawiały wyniki w podziale na jajowody. Wyniki badań wykazały, że wszystkie kobiety, u których stwierdzono obecność płynu w jajowodach, cierpiały na tę chorobę, natomiast cztery na 100 kobiet z tym objawem nie cierpiały na tę chorobę.

Jakie są ograniczenia prezentowanych danych?

Uwzględnione badania analizowały niedrożność jednego jajowodu, niedrożność jednostronną lub obustronną. Tylko nieliczne badania raportowały każdą z tych kwestii dla każdego testu, dlatego trudno było wyciągnąć wnioski. Ponadto tylko w nielicznych badaniach porównano ze sobą różne metody obrazowania, więc nie możemy jednoznacznie stwierdzić, która z nich jest lepsza.

Jak aktualne są prezentowane dane naukowe?

Dane naukowe są aktualne na listopad 2023 r.

Tros R, Kamphuis D, Rosielle K, Koks C, Mijatovic V, Bongers MY, Mol BWJ, Wang R

Czy leczenie rehabilitacyjne pomaga chorym na Parkinsona z zaburzeniami połykania?

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje
  • U wielu u pacjentów z chorobą Parkinsona występują zaburzenia połykania nazywane dysfagią ustno-gardłową albo po prostu dysfagią. To zaburzenie może powodować poważne problemy zdrowotne, zwiększać ryzyko zgonu i obniżać jakość życia.

  • Nie wiemy, czy metody leczenia rehabilitacyjnego dysfagii pomagają pacjentom z chorobą Parkinsona w skuteczniejszym i bezpieczniejszym połykaniu, ponieważ dostępne dane są ograniczone i mało wiarygodne.

  • Potrzebujemy większych, wysokiej jakości badań, które pomogłyby nam zrozumieć, czy istnieje skuteczna metoda rehabilitacji, a jeśli tak, to która z tych metod jest najskuteczniejsza.

Czym jest dysfagia ustno-gardłowa?

Dysfagia ustno-gardłowa (zwana dalej dysfagią) to zaburzenie połykania, które polega na tym, że przemieszczanie się pokarmów lub płynów z jamy ustnej przez gardło do żołądka jest utrudnione lub niebezpieczne.

Nawet u 80% pacjentów z chorobą Parkinsona rozwija się dysfagia, ponieważ choroba ta atakuje obszary mózgu odpowiedzialne za kontrolę ruchu, osłabiając i spowalniając pracę mięśni biorących udział w procesie połykania. Tym samym, pokarmy lub płyny mogą z trudnością przemieszczać się do żołądka i czasem trafiać do dróg oddechowych, zamiast do przełyku.

Dysfagia może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, takich jak niedożywienie czy zachłystowe zapalenie płuc (gdy pokarmy lub płyny wdychane są do płuc lub dróg oddechowych), a także zwiększać ryzyko zgonu oraz obniżać jakość życia.

Jak leczy się dysfagię u chorych na Parkinsona?

U pacjentów z chorobą Parkinsona dysfagię zazwyczaj leczy się w pierwszej kolejności lekami, które mają na celu przyniesienie ogólnej poprawy w zakresie nasilenia objawów tej choroby. Jeśli zaburzenia połykania nie ustępują, można wdrożyć zabiegi rehabilitacyjne, żeby przełykanie było łatwiejsze i bezpieczniejsze. Wśród tych zabiegów wyróżniamy:

  • ćwiczenia wzmacniające mięśnie, które odpowiadają za połykanie i oddychanie;

  • zmiany pozycji głowy i ciała podczas jedzenia i picia;

  • zmiany konsystencji płynów i pokarmów;

  • metody leczenia stymulacyjnego z użyciem bezpiecznych i delikatnych urządzeń medycznych, które dostarczają impulsy elektryczne lub magnetyczne do mózgu bądź nerwów i mięśni odpowiadających za połykanie (ma to pobudzać mięśnie i poprawiać przełykanie).

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy sprawdzić, czy stosowanie zabiegów rehabilitacyjnych w przypadku dysfagii ustno-gardłowej (zaburzeń połykania) pomaga pacjentom z chorobą Parkinsona skuteczniej i bezpieczniej połykać pokarmy i płyny.

Co zrobiliśmy?

Poszukiwaliśmy badań, w których dowolny rodzaj rehabilitacji (stosowanej indywidualnie lub w połączeniu z inną formą rehabilitacji bądź lekiem) porównywano z:

  • niestosowaniem leczenia;

  • standardową opieką (tradycyjnym leczeniem, które otrzymują chorzy na Parkinsona z dysfagią);

  • rehabilitacją pozorowaną, podczas której leczenie jest symulowane;

  • nieaktywnym leczeniem, znanym jako placebo;

  • innym rodzajem rehabilitacji w leczeniu dysfagii.

Ograniczyliśmy nasze wyszukiwanie do dorosłych (w wieku 18 lat i starszych) pacjentów z chorobą Parkinsona. Interesował nas wpływ leczenia na:

  • skuteczność i bezpieczeństwo połykania;

  • stopień nasilenia dysfagii;

  • jakość życia;

  • problemy z oddychaniem;

  • działania niepożądane.

Porównaliśmy i podsumowaliśmy wyniki badań i oceniliśmy nasze zaufanie do danych naukowych na podstawie takich czynników jak metody badawcze i wielkość próby.

Czego się dowiedzieliśmy?

Znaleźliśmy 18 badań z udziałem 1216 chorych na Parkinsona. Badania przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych (4 badania), w Europie (5) i w pozostałych częściach świata (9). Wiek uczestników wynosił średnio od 58,8 do 76,2 roku. Większość uczestników stanowili mężczyźni. We wszystkich badaniach leczenie rehabilitacyjne porównywano ze standardową opieką lub z leczeniem pozorowanym/placebo. Czas trwania leczenia był bardzo zróżnicowany: od zaledwie 2 tygodni do nawet 1 roku. Badania przeprowadzano w szpitalach i w domach pacjentów.

Podzieliliśmy badania na 2 ogólne grupy: (1) terapia behawioralna i (2) leczenie stymulacyjne.

10 badań dotyczyło terapii behawioralnej, takiej jak trening siły mięśni wydechowych (ćwiczenia wzmacniające mięśnie, których używamy do wydychania) i trening siły języka (ćwiczenia wzmacniające mięśnie języka).

W 8 badaniach skupiono się na ≥1 z następujących metod leczenia stymulacyjnego:

  • elektrostymulacji nerwowo-mięśniowej, w której prąd elektryczny o niskim natężeniu aktywuje mięśnie (4 badania);

  • powtarzalnej przezczaszkowej stymulacji magnetycznej, w której impulsy magnetyczne kieruje się na skórę głowy w celu stymulowania obszarów mózgu odpowiadających za połykanie (2 badania);

  • głębokiej stymulacji mózgu, w której sygnały elektryczne są wysyłane do konkretnych obszarów w głębi mózgu, aby wspomóc kontrolowanie problemów ruchowych występujących przy chorobie Parkinsona (2 badania);

  • przezczaszkowej stymulacji prądem stałym, polegającej na oddziaływaniu bardzo słabym prądem na skórę głowy w celu zmiany aktywności mózgu (1 badanie).

We wszystkich tych badaniach wyniki analizowano bezpośrednio po zakończeniu leczenia. W 6 badaniach sprawdzono także skutki leczenia po dłuższym okresie, w przedziale czasowym od 1 do 14 miesięcy od zakończenia leczenia.

Jedynie 12 badań dostarczyło wyników kwalifikujących się do analizy. Dane naukowe dotyczące wpływu różnych metod rehabilitacji na interesujące nas kluczowe wyniki (tj. skuteczność i bezpieczeństwo połykania, stopień nasilenia dysfagii, jakość życia oraz problemy z oddychaniem) były bardzo niejednoznaczne.

Informacje na temat działań niepożądanych były mocno ograniczone.

Jakie są ograniczenia prezentowanych danych naukowych?

Przeprowadzone badania były małe i niskiej jakości. Co więcej, nie we wszystkich badaniach podano informacje na temat uczestników, leczenia i wyników. Co za tym idzie, mamy bardzo małe zaufanie do tych danych naukowych.

Na ile aktualne są zgromadzone dane naukowe?

Dane naukowe są aktualne do dnia 26 września 2025 roku.

Battel I, Arienti C, Del Furia MJ, Lazzarini SG, Warnecke T, Walshe M

Jakie są efekty stosowania podejścia behawioralnego w udzielaniu porad dotyczących higieny jamy ustnej dorosłym cierpiącym na choroby dziąseł?

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje
  • W przypadku osób z zapaleniem przyzębia (ciężką postacią choroby dziąseł) nie mamy pewności, czy podejście behawioralne w zakresie porad dotyczących higieny jamy ustnej przynosi jakiekolwiek istotne korzyści w porównaniu z udzielaniem samych standardowych porad.

  • W przypadku osób cierpiących na zapalenie dziąseł (poważniejszą postać choroby) także nie mamy pewności, czy podejście behawioralne w zakresie porad dotyczących higieny jamy ustnej przynosi jakiekolwiek istotne korzyści z udzielaniem samych standardowych porad.

  • Konieczne są dalsze badania, aby lepiej zrozumieć rolę podejścia behawioralnego we wspieraniu osób z chorobami dziąseł.

Co to jest choroba dziąseł?

Objawy chorób dziąseł obejmują krwawienie i obrzęk dziąseł oraz nieświeży oddech. Zapalenie dziąseł to najwcześniejszy etap choroby. Nieleczone zapalenie dziąseł może prowadzić do paradontozy, która jest poważniejszym skutkiem choroby dziąseł. Zapalenie przyzębia może powodować trwałe uszkodzenia tkanek miękkich i kości otaczających zęby, a w niektórych przypadkach może doprowadzić do utraty zębów.

Jak się leczy to schorzenie?

Pacjenci mogą wymagać leczenia chorób dziąseł u dentysty lub higienistki stomatologicznej, które czasami obejmuje zabieg chirurgiczny lub stosowanie antybiotyków. Można jednak złagodzić objawy chorób dziąseł, przestrzegając zasad prawidłowej higieny jamy ustnej (mycie zębów ≥2 razy dziennie oraz stosowanie nici dentystycznej lub innych przyborów do oczyszczania przestrzeni międzyzębowych wzdłuż linii dziąseł). Samodzielne dbanie o higienę jamy ustnej jest niezwykle ważne dla osób zmagających się z chorobami dziąseł – to od niej zależy powodzenie każdego leczenia stomatologicznego. Chociaż osoby cierpiące na choroby dziąseł otrzymują od stomatologa lub higienistki stomatologicznej zalecenia dotyczące higieny jamy ustnej, wiemy, że niektórzy pacjenci wciąż nie dbają o nią w stopniu wystarczającym do opanowania choroby.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy się dowiedzieć czy podejście behawioralne w udzielaniu porad dotyczących higieny jamy ustnej jest skuteczniejsze niż same standardowe porady w poprawie nawyków związanych z higieną jamy ustnej u dorosłych cierpiących na choroby dziąseł. Podejście behawioralne obejmuje techniki zmiany zachowań, które mają na celu pomóc ludziom w zmianie ich dotychczasowych wzorców zachowań.

W szczególności zwróciliśmy uwagę na takie objawy choroby jak: krwawienie (po delikatnym dotknięciu lub ucisku dotkniętych obszarów), stan zapalny (opuchnięte dziąsła), płytkę nazębną (lepką warstwę bakterii tworzącą się na zębach), głębokość kieszonek (przestrzenie wokół zębów spowodowane chorobą dziąseł) oraz stan przyczepu zęba do kości (ozębną). Zbadaliśmy również, czy ludzie częściej zgłaszali poprawę nawyków związanych z higieną jamy ustnej oraz czy z zastosowaniem metod behawioralnych wiązały się jakieś negatywne skutki.

Co zrobiliśmy?

Przeszukaliśmy literaturę w poszukiwaniu badań dotyczących dorosłych cierpiących na choroby dziąseł. Włączyliśmy badania, w których podejście behawioralne podczas udzielania porad dotyczących higieny jamy ustnej porównano z udzielaniem samych standardowych porad. Porównaliśmy i podsumowaliśmy wyniki w zależności od tego, czy interwencję stosowano u osób cierpiących na zapalenie przyzębia, czy na zapalenie dziąseł. W przypadku osób cierpiących na zapalenie przyzębia przedstawiliśmy wyniki oddzielnie dla tych, którzy nigdy nie byli leczeni z powodu chorób dziąseł (leczenie aktywne) oraz dla tych, którzy byli objęci długotrwałą opieką (leczenie podtrzymujące). Nasze zaufanie do danych naukowych oceniliśmy na podstawie takich czynników, jak metody badawcze i wielkość badań.

Czego się dowiedzieliśmy?

Przeanalizowaliśmy 25 badań obejmujących łącznie 1422 osoby. W 19 badaniach wzięły udział wyłącznie osoby cierpiące na zapalenie przyzębia, w 5 – wyłącznie osoby cierpiące na zapalenie dziąseł, a w 1 – osoby cierpiące na oba schorzenia.

W uwzględnionych badaniach zastosowano różne podejścia behawioralne mające na celu zmianę nawyków związanych z higieną jamy ustnej. Wśród stosowanych metod znalazły się: aplikacje na telefony komórkowe (służące do przekazywania informacji na temat higieny jamy ustnej lub wysyłania przypomnień), kamery wewnątrzustne lub lusterka (umożliwiające pacjentom obserwację przebiegu choroby), udzielanie bardziej szczegółowych i spersonalizowanych porad, dostarczanie środków do higieny jamy ustnej do użytku domowego, rozmowy z wykorzystaniem technik doradczych lub motywacyjnych (mające na celu zmianę zachowań pacjentów) oraz prowadzenie dziennika w celu omówienia jego treści podczas kolejnych wizyt stomatologicznych.

Główne wyniki

W przypadku dorosłych cierpiących na zapalenie przyzębia nie jest jasne, czy metody behawioralne są skuteczniejsze od udzielania samych standardowych zaleceń w ograniczaniu krwawienia, stanu zapalnego, odkładania się płytki nazębnej lub głębokości kieszonek przyzębnych. Nie jest również jasne, czy osoby objęte programami behawioralnymi częściej zgłaszają poprawę swoich nawyków związanych z higieną jamy ustnej niż osoby, które otrzymują jedynie standardowe porady. Wynik ten był taki sam w przypadku osób otrzymujących leczenie aktywne lub wspomagające w związku z ich chorobą.

W przypadku dorosłych cierpiących na zapalenie dziąseł nie jest jasne, czy metody behawioralne są skuteczniejsze od udzielania samych standardowych zaleceń w łagodzeniu objawów zapalenia dziąseł lub poprawianiu nawyków związanych z higieną jamy ustnej.

W trakcie naszych poszukiwań nie znaleźliśmy żadnych badań zawierających informacje na temat stanu przyczepu zęba do kości, ani na temat ewentualnych szkód.

Jakie są ograniczenia prezentowanych danych naukowych?

Mamy bardzo małe zaufanie do danych naukowych przedstawionych w niniejszym przeglądzie, ponieważ:

  • osoby biorące udział w badaniach mogły być świadome stosowanego wobec nich podejścia, co mogło wpłynąć na wyniki;

  • badania nie zawsze zawierały wszystkie potrzebne nam informacje;

  • w większości badań wzięła udział jedynie bardzo niewielka liczba osób lub liczba ta była niewystarczająca, byśmy mogli mieć pewność co do uzyskanych wyników;

  • wszystkie badania były inaczej zaprojektowane i miały odmienną strukturę oraz czasami występowały różnice w wynikach pomiędzy nimi.

Jak aktualne są przedstawione dane naukowe?

Dane są aktualne na dzień 3 lipca 2024 roku.

O'Malley L, Lewis SR, Preshaw PM, Riley P, Adair P, Edwards ML E, Raison H, Byrne MJ, Kitsaras G, Jervøe-Storm PM

Czy leczenie farmakologiczne i niefarmakologiczne ogranicza zachowania impulsywno-kompulsywne u osób z chorobą Parkinsona?

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje
  • Nie wiadomo, czy leczenie farmakologiczne i niefarmakologiczne ogranicza zachowania impulsywno-kompulsywne u osób z chorobą Parkinsona, ponieważ obecnie dostępne dane naukowe są ograniczone i niejednoznaczne.

  • Potrzebne są dalsze badania obejmujące większą liczbę uczestników, które pozwolą przeanalizować zakres rozwijanych zachowań i wyciągnąć wnioski dotyczące najskuteczniejszych metod leczenia.

Czym są zachowania impulsywno-kompulsywne?

Niektórzy pacjenci z chorobą Parkinsona rozwijają zachowania impulsywno-kompulsywne (ang. impulsive-compulsive behaviors, ICBs), czyli zachowania trudne do powstrzymania, które mogą powtarzać się wielokrotnie, nawet jeśli prowadzą do problemów. Przykłady ICBs obejmują:

  • nadmierne uprawianie hazardu;

  • niekontrolowane wydatki lub zakupy;

  • przejadanie się lub objadanie się;

  • hiperseksualność (nasilone myśli lub zachowania seksualne);

  • inne powtarzalne, nadmierne lub nietypowe zachowania, np. sortowanie lub rozkładanie przedmiotów.

Jak leczy się zachowania impulsywno-kompulsywne?

Nie ma wystarczających jednoznacznych danych naukowych na temat najlepszych sposobów leczenia ICBs u osób z chorobą Parkinsona. Niektóre leki stosowane w leczeniu choroby Parkinsona mogą nasilać ICBs, dlatego lekarze często zmniejszają ich dawkę, ale może to prowadzić do powrotu lub nasilenia problemów z ruchem, które rozwijają się u tych chorych.

Leczenie ICBs u osób z chorobą Parkinsona może obejmować zarówno metody farmakologiczne, jak i niefarmakologiczne. Leki mogą pomagać poprzez wyrównywanie stężenia dopaminy w różnych częściach mózgu. Dopaminę czasami nazywa się „chemicznym nośnikiem dobrego samopoczucia”, ponieważ odgrywa kluczową rolę w układzie nagrody/przyjemności w mózgu. Leczenie niefarmakologiczne, w tym terapia poznawczo-behawioralna (CBT) oraz nieinwazyjna stymulacja mózgu, ma na celu poprawę samokontroli i podejmowania decyzji poprzez wzmocnienie zdolności mózgu do kontrolowania impulsów.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy sprawdzić czy istnieją metody farmakologiczne lub niefarmakologiczne (obejmujące: zmianę stylu życia, ćwiczenia fizyczne, poradnictwo lub interwencje behawioralne), które zmniejszają częstość i nasilenie ICBs, poprawiają jakość życia oraz łagodzą inne objawy związane z ICBs u osób z chorobą Parkinsona.

Co zrobiliśmy?

Szukaliśmy badań, w których u chorych na Parkinsona jakąkolwiek z opisanych wyżej metod leczenia (farmakologiczną lub niefarmakologiczną) porównywano z placebo (czyli leczeniem nieaktywnym lub pozorowanym) albo z niestosowaniem leczenia.

Porównaliśmy i podsumowaliśmy wyniki badań oraz oceniliśmy nasze zaufanie do danych naukowych w oparciu o takie czynniki, jak metody badawcze i wielkość próby.

Czego się dowiedzieliśmy?

Odnaleźliśmy 4 badania, obejmujące łącznie 151 uczestników. Wiek osób biorących udział w badaniach wynosił średnio od 58 do 61 lat. Od 24% do 32% uczestników stanowiły kobiety. W 3 badaniach oceniano 3 różne leki – amantadynę, naltrekson i klonidynę – w porównaniu z placebo. Jedno z badań dotyczyło terapii poznawczo-behawioralnej (CBT).

Ponieważ badania dotyczyły różnych terapii i obejmowały jedynie niewielką liczbę uczestników, nie było możliwości połączenia wyników w celu uzyskania bardziej wiarygodnych wniosków.

Główne wyniki

Amantadyna w porównaniu z placebo

• W jednym badaniu analizującym to porównanie nie mierzono większości interesujących nas wyników.
• Zbadano natomiast, czy leczenie w porównaniu z placebo powodowało niepożądane lub szkodliwe zdarzenia. Dane naukowe były niejednoznaczne co do tego, czy istniała jakakolwiek różnica między tymi dwiema grupami.

Naltrekson w porównaniu z placebo

• W porównaniu z placebo, naltrekson prawdopodobnie ma niewielki lub żaden wpływ na nasilenie ICBs.
• Dostępne dane naukowe były bardzo niepewne co do wpływu naltreksonu na występowanie niepożądanych lub szkodliwych zdarzeń.

Klonidyna w porównaniu z placebo

• Dane naukowe były bardzo niejednoznaczne co do wpływu klonidyny na wszystkie oceniane wyniki, w tym częstość występowania i nasilenie ICBs, występowanie niepożądanych lub szkodliwych zdarzeń oraz ewentualne zmiany w jakości życia, nasileniu depresji i lęku.

Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) w porównaniu z niestosowaniem leczenia

• CBT może mieć niewielki lub żaden wpływ na częstość występowania i nasilenie ICBs.

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

Nie mamy pewności co do większości dostępnych danych naukowych ze względu na ich ograniczoną liczbę oraz niewielką liczbę uczestników. Nie wszystkie badania dostarczyły informacji dotyczących wszystkich analizowanych zagadnień.

Jak aktualne są te dane naukowe?

Przegląd ten obejmuje dane naukowe opublikowane do 13 czerwca 2025 r.

Mantovani E, Martini A, Purgato M, Tamburin S

Jakie są korzyści i ryzyko terapii zajęciowej u chorych na stwardnienie rozsiane?

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje
  • Bezpośrednio po zakończeniu terapii zajęciowej chorzy na stwardnienie rozsiane mogą wykazywać niewielką poprawę w codziennym funkcjonowaniu oraz w psychicznym aspekcie jakości życia. Terapia ta może jednak mieć niewielki lub żaden wpływ na fizyczny aspekt jakości życia lub na uczestnictwo w życiu społecznym.

  • Po okresie od 3 do 6 miesięcy od zakończenia terapii zajęciowej można zaobserwować niewielką poprawę w psychicznym aspekcie jakości życia. Z kolei wpływ na możliwość wykonywania codziennych czynności lub fizyczny aspekt jakości życia jest niewielki. W porównaniu ze standardową opieką terapia zajęciowa może w pewnym stopniu poprawić codzienne funkcjonowanie oraz fizyczny i psychiczny aspekt jakości życia.

  • Ze względu na niewystarczającą ilość danych nie mamy pewności co do długoterminowych korzyści ani szkód związanych z terapią zajęciową.

  • Rzeczywisty wpływ terapii zajęciowej może być niedoszacowany, ponieważ w badaniach oceniano wiele różnych działań terapeutycznych. Jednocześnie nie uwzględniliśmy badań, w których terapię zajęciową stosowano razem z innymi terapiami, chyba że oceniano w nich oddzielnie jej konkretny wpływ.

  • W przyszłych badaniach należy dążyć do określenia, które elementy terapii zajęciowej dają najlepsze rezultaty, u jakich pacjentów oraz w jakich warunkach klinicznych.

Czym jest stwardnienie rozsiane?

Stwardnienie rozsiane (łac. sclerosis multiplex, SM) jest dosyć powszechną chorobą ośrodkowego układu nerwowego, która występuje u blisko 2,9 miliona osób na świecie. W przypadku SM układ odpornościowy omyłkowo atakuje ochronną warstwę wokół włókien nerwowych w mózgu i rdzeniu kręgowym. To zaburza przekazywanie informacji między mózgiem a resztą ciała, co może prowadzić do objawów takich jak zmęczenie, osłabienie mięśni czy problemy z równowagą. SM może utrudniać wykonywanie codziennych czynności, takich jak ubieranie się, przygotowywanie posiłków czy chodzenie. Choroba może także wpływać na pamięć i koncentrację, co sprawia, że praca i kontakty społeczne stają się większym wyzwaniem.

Jak leczy się stwardnienie rozsiane?

Leki stosowane w SM mają na celu ograniczenie występowania rzutów choroby, spowolnienie jej postępu oraz kontrolowanie objawów. Rehabilitacja może pomóc chorym na SM radzić sobie z objawami, lepiej funkcjonować na co dzień i zachować aktywność w życiu społecznym.

Jedną z form rehabilitacji jest terapia zajęciowa. Pomaga ona pacjentom wykonywać codzienne czynności, takie jak ubieranie się, gotowanie, mycie się czy praca zawodowa. Terapeuci zajęciowi uczą technik ułatwiających wykonywanie tych zadań oraz zapewniają narzędzia pomagające radzić sobie z objawami choroby. Pracują również nad poprawą siły i koordynacji ruchów u pacjentów, aby ułatwić im codzienne funkcjonowanie.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy sprawdzić w jaki sposób terapia zajęciowa pomaga chorym na SM, w szczególności jaki jest jej wpływ na codzienne funkcjonowanie, fizyczny i psychiczny aspekt jakości życia oraz uczestnictwo w życiu społecznym. Chcieliśmy też ustalić, czy terapia zajęciowa może mieć niepożądane skutki.

Co zrobiliśmy?

Poszukiwaliśmy badań, w których u chorych na SM terapię zajęciową porównywano z innymi metodami leczenia, standardową opieką lub z niestosowaniem takiej terapii. Wykluczyliśmy badania interdyscyplinarne, w których opiekę równolegle sprawują specjaliści z różnych dziedzin. Wyjątkiem były publikacje, gdzie wyodrębniono wpływ samej terapii zajęciowej. Interesowały nas skutki terapii widoczne bezpośrednio po jej zakończeniu, po czasie od 3 do 6 miesięcy (efekt średnioterminowy) oraz po upływie 1 roku (efekt długoterminowy). Połączyliśmy wyniki poszczególnych badań, a następnie określiliśmy naszą pewność do zgromadzonych danych. Przy ocenie wzięliśmy pod uwagę zastosowaną metodologię oraz liczbę uwzględnionych badań.

Czego się dowiedzieliśmy?

Znaleźliśmy 20 badań dotyczących terapii zajęciowej, w których uczestniczyło 1628 chorych na SM. W 10 badaniach analizowano sposoby pomocy chorym na SM w radzeniu sobie ze zmęczeniem. Spośród nich w 9 badaniach skupiono się na poprawie wykonywania codziennych czynności, takich jak ubieranie się i gotowanie, a jedno badanie miało na celu zwiększenie zaangażowania społecznego. Badania przeprowadzono głównie w krajach o wysokich dochodach. Uczestnikami badań byli dorośli w wieku od 18 do 70 lat, u których SM powodowało łagodny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności.

Jakie były główne wyniki przeglądu?

Terapia zajęciowa może przynieść niewielką poprawę w codziennym funkcjonowaniu w porównaniu z innymi metodami leczenia w perspektywie krótkoterminowej oraz prawdopodobnie większe korzyści w porównaniu ze standardową opieką lub niestosowaniem terapii zajęciowej, jednak dane naukowe są niepewne. Efekty średnio- i długoterminowe pozostają niejasne.

Terapia zajęciowa może przynosić niewielką poprawę w zakresie psychicznego aspektu jakości życia w perspektywie krótkoterminowej, lecz wykazuje niewielki lub żaden wpływ na fizyczny aspekt jakość życia. Wyniki porównań ze standardową opieką lub z niestosowaniem interwencji są bardzo niepewne, a efekty średnioterminowe i długoterminowe pozostają niejasne.

W perspektywie krótkoterminowej wpływ terapii zajęciowej na uczestnictwo w życiu społecznym może być znikomy lub żaden; dane są w tym zakresie bardzo ograniczone.

W żadnym z badań nie podano w sposób systematyczny informacji na temat szkód wynikających z terapii zajęciowej, dlatego pozostają one nieznane.

Jakie są ograniczenia prezentowanych danych naukowych?

Istnieje ograniczona liczba danych dotyczących tego, jak terapia zajęciowa wpływa na fizyczny aspekt jakości życia u chorych na SM. Nie ma pewności, jak terapia zajęciowa wypada w porównaniu ze standardową opieką lub niestosowaniem terapii, ponieważ nie ma wystarczającej liczby badań, które pozwoliłyby wyciągnąć jednoznaczne wnioski. Nie ma danych dotyczących potencjalnych szkodliwych efektów terapii zajęciowej oraz istnieją ograniczone dane dotyczące terapii zajęciowej u osób z dużą niepełnosprawnością spowodowaną SM.

Kolejne ograniczenie dotyczy tego, że w analizie połączyliśmy w całość bardzo różne działania określane jako terapia zajęciowa. To obniżyło pewność wyników i utrudniło ich interpretację. Terapia zajęciowa obejmuje szereg zróżnicowanych podejść terapeutycznych, a nie jedną konkretną metodę. Ponadto wykluczenie większości badań prowadzonych przez zespoły interdyscyplinarne (w których rola terapii zajęciowej nie została jasno określona) mogło doprowadzić do pominięcia istotnych danych.

Niezbędne są dalsze badania w celu pełnego zrozumienia wpływu prowadzenia terapii zajęciowej wśród chorych na SM.

Jak aktualne są prezentowane dane naukowe?

Dane naukowe opierają się na przeglądzie publikacji aktualnym do listopada 2024 roku.

Kos D, Boers A, O'Meara C, Bekkering GE, De Coninck L, Koen M, Freeman J, Hynes SM, Eijssen ICJM

Czy połączenie stymulacji nerwu błędnego z rehabilitacją jest skuteczniejsze niż sama rehabilitacja w przywracaniu funkcji ruchowych i funkcji kończyn górnych po udarze mózgu?

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje
  • Nie jest jasne, czy u osób po udarze mózgu stymulacja nerwu błędnego w połączeniu z rehabilitacją jest lepsza niż sama rehabilitacja. Dotyczy to poprawy sprawności ruchowej barku, ramienia, przedramienia, nadgarstka i dłoni oraz poprawy jakości życia do 3 miesięcy po zakończeniu leczenia.

  • Stymulacja nerwu błędnego może mieć niewielki lub żaden wpływ na ryzyko wystąpienia działań niepożądanych. W uwzględnionych badaniach wykazano niewiele działań niepożądanych, a żadne z nich nie było bezpośrednio związane ze stymulacją nerwu błędnego.

  • Niniejszy przegląd Cochrane podkreśla braki w badaniach, takie jak brak długoterminowej obserwacji po zakończeniu leczenia. W niektórych badaniach oceniano jakość życia, ale nie zawsze podawano wyniki.

Czym jest nerw błędny?

Nerw błędny to długi nerw (wiązka włókien podobna do kabla elektrycznego), który biegnie od głowy w głąb ciała. Pomaga w regulacji podstawowych funkcji organizmu, takich jak tętno, oddychanie i trawienie.

Jak stymulacja nerwu błędnego może pomóc osobom po udarze mózgu?

Podczas udaru zaburzony zostaje dopływ krwi do mózgu, co powoduje obumieranie komórek mózgowych. Osoby, które przeżyły udar, często zmagają się z trudnościami w poruszaniu. Ich kończyny górne (barki, ramiona, nadgarstki i dłonie) mogą nie funkcjonować prawidłowo z powodu ograniczonej siły i koordynacji. Wpływa to na zdolność pacjentów do wykonywania codziennych czynności. Powrót do sprawności ruchowej kończyn górnych po udarze mózgu może być powolny lub niepełny. Oprócz standardowych zabiegów rehabilitacyjnych, takich jak leczenie farmakologiczne i fizjoterapia, stymulacja nerwu błędnego za pomocą sygnału elektrycznego może poprawić komunikację między mózgiem a ciałem i pomóc w odzyskaniu sprawności ruchowej kończyn górnych. Sygnały elektryczne mogą być wysyłane do nerwu błędnego metodą inwazyjną (za pomocą chirurgicznie wszczepianego urządzenia medycznego) lub metodą nieinwazyjną (poprzez elektrody przyczepiane do skóry). Nie wiadomo dokładnie, jak działa stymulacja nerwu błędnego, ale być może pomaga dzięki temu, że zmniejsza stan zapalny i zmienia aktywność różnych substancji chemicznych w organizmie. Działania niepożądane mogą obejmować chrypkę i drętwienie w okolicy gardła i podbródka, trudności w oddychaniu oraz spowolnienie tętna. Istnieje również ryzyko zakażenia i siniaków u osób z chirurgicznie wszczepionym stymulatorem.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy dowiedzieć się, czy stymulacja nerwu błędnego połączona ze standardowym leczeniem rehabilitacyjnym pomogła osobom po udarze mózgu odzyskać sprawność kończyn górnych lepiej niż sama rehabilitacja. Ponadto chcieliśmy sprawdzić czy wystąpiły jakiekolwiek działania niepożądane oraz czy leczenie wpłynęło na jakość życia. Skupiliśmy się głównie na efektach stymulacji występujących od 6 do 12 tygodni po zakończeniu leczenia.

Co zrobiliśmy?

Wyszukaliśmy badania, w których u osób po przebytym udarze mózgu stosowanie stymulacji nerwu błędnego w połączeniu z rehabilitacją porównywano z samą rehabilitacją. Osoby biorące udział w badaniach musiały mieć ukończone 18 lat i mogły być na dowolnym etapie powrotu do zdrowia po pierwszym udarze. Sprawdziliśmy badania pod kątem jakości, zestawiliśmy ich wyniki i oceniliśmy nasze zaufanie do przedstawionych danych. Zrobiliśmy to w oparciu o zastosowane w nich metody, wielkość oraz jakość badań.

Czego się dowiedzieliśmy?

Znaleźliśmy 10 badań, w których wzięło udział 547 uczestników. Badania te przeprowadzono w Chinach, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i we Włoszech. Dziewięć z nich opisano po angielsku, a jedno po chińsku. We wszystkich badaniach zabiegi stymulacji nerwu błędnego stosowano w połączeniu z rehabilitacją i porównywano ze stosowaniem samej rehabilitacji. W 3 badaniach zastosowano inwazyjną metodę stymulacji, a w 7 metodę nieinwazyjną. Wszystkie badania obejmowały zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Większość osób leczono w ramach ambulatoryjnych świadczeń szpitalnych lub w ośrodkach zdrowia. We wszystkich badaniach wyniki mierzono od 6 do 12 tygodni po zakończeniu leczenia, w tym w 3 badaniach po 6 miesiącach, a w 1 badaniu po 12 miesiącach od zakończenia leczenia. Znaleźliśmy także 23 trwające badania i 14 zakończonych badań, których wyniki nie są jeszcze dostępne.

Główne wyniki

Jesteśmy bardzo niepewni co do wpływu stymulacji nerwu błędnego w połączeniu z rehabilitacją na sprawność kończyn górnych (10 badań, 499 osób) oraz na jakość życia (3 badania, 180 osób) w okresie od 6 do 12 tygodni po leczeniu w porównaniu z samą rehabilitacją. Stymulacja nerwu błędnego może mieć niewielki lub żaden wpływ na ryzyko wystąpienia działań niepożądanych (8 badań, 416 osób). Oznacza to, że u około 42 na 1000 osób stosujących stymulację nerwu błędnego w połączeniu z rehabilitacją występują działania niepożądane, w porównaniu z 19 na 1000 osób, u których stosowano wyłącznie rehabilitację.

Jakie są ograniczenia tych danych naukowych?

Nasze zaufanie do wyników tego przeglądu jest bardzo małe lub małe. Wyniki badań były niespójne i obejmowały małą liczbę osób. Badania różniły się także między sobą, ponieważ stosowano w nich różne metody stymulacji oraz różne formy rehabilitacji, co utrudniło porównanie wyników.

Choć kilka uwzględnionych badań było dobrej jakości, w innych wykazano problemy z raportowaniem wyników i z tym, w jaki sposób zostały zaplanowane, co zmniejsza ich wiarygodność. Nie wszystkie wyniki badań zostały opublikowane.

Niniejszy przegląd Cochrane podkreśla braki w badaniach, takie jak brak długoterminowej obserwacji po zakończeniu leczenia oraz brak wyników istotnych dla osób po udarze mózgu. W niektórych badaniach oceniano jakość życia, ale nie zawsze podawano wyniki.

Jak aktualne są prezentowane dane naukowe?

Dane są aktualne do maja 2025 roku.

Everard G, Saragih IDaryanti, Dawson J, Tarihoran DE, Advani SM, Tzeng HM, Lee BO, Bekkering GE

Jakie są najdokładniejsze badania umożliwiające rozpoznanie niedoboru witaminy A?

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje

• Dwa najczęściej stosowane badania (stężenie retinolu w surowicy lub osoczu oraz stężenie białka wiążącego retinol) nie pozwalają w sposób wiarygodny zidentyfikować osób z grupy ryzyka. Dotyczy to zarówno tych z niedoborem witaminy A, jak i z jej prawidłowym stężeniem, w warunkach populacyjnych lub klinicznych.

• Może to oznaczać, że stosowanie tych testów może prowadzić do przeszacowania lub niedoszacowania częstości występowania niedoboru witaminy A na poziomie populacyjnym oraz do błędnego diagnozowania poszczególnych osób.

• Szacunki dotyczące dokładności testów powinny się poprawić wraz z publikacją kolejnych badań.

Dlaczego tak ważne jest usprawnienie badań przesiewowych pod kątem niedoboru witaminy A?

Witamina A, zwana również retinolem, jest niezbędnym składnikiem odżywczym. Znajduje się on w wątróbce, jajkach, produktach mlecznych oraz w większości zielonych warzyw liściastych i pomarańczowych owoców i warzyw. Jednak niedobór witaminy A stanowi powszechny problem zdrowia publicznego, zwłaszcza w krajach o niskich dochodach. Osoby z niedoborem witaminy A mogą mieć osłabiony układ odpornościowy, cierpieć na zaburzenia wzrostu, ślepotę zmierzchową oraz ślepotę. Są również bardziej podatne na choroby zakaźne. Najbardziej narażone są małe dzieci i kobiety w ciąży.

Aby zdecydować, czy w przypadku poszczególnych osób i społeczności konieczne jest stosowanie suplementacji witaminy A, musimy znać aktualne stężenie tej witaminy. Wymaga to dokładnych badań. Brak rozpoznania niedoboru witaminy A, gdy już występuje, może skutkować opóźnieniem w rozpoczęciu suplementacji lub jej całkowitym pominięciem. W konsekwencji niedobór witaminy A pogłębia się, prowadząc m.in. do powstawania blizn i problemów ze wzrokiem. Błędne rozpoznanie niedoboru witaminy A może skutkować podawaniem suplementów tej witaminy osobom, które ich nie potrzebują, co zwiększa ryzyko przekroczenia zalecanego jej spożycia.

Jakie badania pozwalają ocenić stężenie witaminy A?

Najdokładniejszymi metodami oceny stężenia witaminy A (zwanymi metodami referencyjnymi) są biopsja wątroby oraz metoda izotopowego rozcieńczania retinolu. Biopsja wątroby polega na pobraniu niewielkiej próbki tkanki wątroby pacjenta i zbadaniu jej pod mikroskopem w laboratorium. Metoda izotopowego rozcieńczania retinolu polega na podaniu niewielkiej dawki witaminy A, a następnie zbadaniu próbki krwi. Badania te są inwazyjne, kosztowne, czasochłonne i wymagające pod względem technicznym.

Inne badania, które służą do oceny stężenia witaminy A w organizmie są mniej inwazyjne, tańsze i szybsze, ale mogą być mniej dokładne. Nazywa się je testami indeksowymi. Polegają one na poszukiwaniu w próbce krwi wskaźników obecności witaminy A (tzw. biomarkerów). Najczęściej wykonywane testy indeksowe to oznaczenie stężenia retinolu w surowicy lub osoczu oraz stężenia białka wiążącego retinol w surowicy lub osoczu. Pozytywny wynik badania wskazuje na niedobór witaminy A, natomiast wynik negatywny oznacza niewystępowanie niedoboru tej witaminy.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy ocenić dokładność testów indeksowych w porównaniu z metodami referencyjnymi w wykrywaniu niedoboru witaminy A u osób z grupy ryzyka jego wystąpienia.

Co zrobiliśmy?

Staraliśmy się odnaleźć badania oceniające dokładność testów indeksowych w porównaniu z metodą referencyjną, a następnie połączyliśmy wyniki tych badań.

Czego się dowiedzieliśmy?

Przeanalizowaliśmy 40 badań, w których porównano co najmniej jeden test indeksowy i jedno badanie referencyjne. Badania przeprowadzono w Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej, w Europie, w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej oraz w Afryce. Wiek uczestników badania wynosił od 1 miesiąca do ponad 80 lat. Odsetek osób z niedoborem witaminy A wynosił średnio od 4% do 60%. Poniższe wyniki opierają się na hipotetycznej grupie 1000 osób.

Badanie stężenia retinolu w surowicy lub osoczu w porównaniu z metodą izotopowego rozcieńczania retinolu (23 badania)

W grupie 1000 osób, spośród których u 100 (10%) stwierdzono niedobór witaminy A na podstawie badania metodą izotopowego rozcieńczania retinolu , u 82 osób wynik badania stężenia retinolu w surowicy lub w osoczu wskazywałby na obecność niedoboru witaminy A. Spośród nich 72 osoby zostałyby błędnie zakwalifikowane jako osoby z niedoborem witaminy A. Spośród 918 osób, których wyniki wskazują na niewystępowanie niedoboru witaminy A, 90 zostałoby błędnie zaklasyfikowanych jako osoby bez niedoboru tej witaminy.

Badanie stężenia retinolu w surowicy lub osoczu w porównaniu z badaniem stężenia witaminy A w biopsji wątroby (16 badań)

W grupie 1000 osób, spośród których 100 (10%) ma niedobór witaminy A stwierdzony na podstawie stężenia witaminy A w biopsji wątroby , u 206 osób wynik badania stężenia retinolu w surowicy lub osoczu wskazywałby na obecność niedoboru witaminy A. Spośród nich 153 osoby zostałyby błędnie zakwalifikowane jako osoby z niedoborem witaminy A. Spośród 794 osób, których wyniki wskazują na niewystępowanie niedoboru witaminy A, 47 zostałoby błędnie zaklasyfikowanych jako osoby bez niedoboru tej witaminy.

Badanie stężenia białka wiążącego retinol w surowicy lub osoczu w porównaniu z metodą izotopowego rozcieńczania retinolu (8 badań)

W grupie 1000 osób, spośród których u 100 (10%) stwierdzono niedobór witaminy A na podstawie badania metodą izotopowego rozcieńczania retinolu , u 266 osób wynik badania stężenia białka wiążącego retinol w surowicy lub osoczu wskazywałby na obecność niedoboru witaminy A. Spośród nich 216 osób zostałoby błędnie zakwalifikowanych jako osoby z niedoborem witaminy A. Spośród 734 osób, których wyniki wskazują na niewystępowanie niedoboru witaminy A, 50 zostałoby błędnie zaklasyfikowanych jako osoby bez niedoboru tej witaminy.

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

Nasza pewność co do wiarygodności tych danych naukowych jest ograniczona z kilku powodów. Większość badań była niewielka i zawierała niewiele informacji na temat sposobu ich przeprowadzenia, przez co nie mogliśmy ocenić wiarygodności zastosowanych w nich metod. Badania nie miały na celu określenia dokładności testów indeksowych, dlatego należy zachować ostrożność przy interpretacji ich wyników. Ostatecznie nie udało nam się znaleźć informacji na temat wszystkich testów.

Jak aktualny jest ten przegląd?

Przedstawione dane naukowe obejmują okres do sierpnia 2022 roku.

Gannon BM, Huey SL, Mehta NH, Shrestha N, Lopez-Perez L, Martinez RX, Rogers LM, Garcia-Casal MN, Mehta S

Jakie są korzyści i zagrożenia związane ze stosowaniem leków przed operacją usunięcia zmian łagodnych w macicy (mięśniaków)?

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje

- Analogi gonadoliberyny (GnRHa) to leki, które mogą zmniejszyć rozmiar macicy i mięśniaków oraz zwiększyć stężenie hemoglobiny (białka odpowiedzialnego za transport tlenu w czerwonych krwinkach) przed operacją usunięcia mięśniaków macicy (łagodnych niezłośliwych zmian w macicy). Leczenie wstępne GnRHa może również skrócić czas trwania operacji, zmniejszyć zapotrzebowanie na transfuzję krwi oraz ograniczyć ryzyko wystąpienia niektórych powikłań, które mogą wystąpić w trakcie zabiegu chirurgicznego lub po nim.

- Kobiety przyjmujące GnRHa przed operacją są bardziej narażone na wystąpienie działań niepożądanych, takich jak uderzenia gorąca.

- Potrzebne są dalsze badania.

Czym są mięśniaki?

Mięśniaki to nowotwory z tkanki mięśni gładkich (zmiany łagodne), które występują w macicy kobiety i mogą utrudniać zajście w ciążę. Powodują ból w okolicy brzucha i obfite krwawienie podczas miesiączki. Mięśniaki macicy mogą zwiększać ryzyko poronienia u kobiet.

Jak leczy się mięśniaki macicy?

Mięśniaki często leczy się chirurgicznie. Niektóre leki, szczególnie analogi gonadoliberyny (GnRHa), mogą zmniejszyć rozmiar macicy i mięśniaków, ułatwiając tym samym zabieg chirurgiczny, a także mogą pomóc w opanowaniu obfitych krwawień. Nie można ich jednak stosować dłużej niż przez 6 miesięcy, ponieważ mogą powodować utratę masy kostnej. Inne leki, które mogą wywoływać podobne skutki krótkoterminowe, to progestyny, agoniści dopaminy, selektywne modulatory receptorów progesteronowych (SPRM), antagoniści receptorów estrogenowych oraz selektywne modulatory receptorów estrogenowych (SERM). Leki te są jednak zazwyczaj drogie.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy sprawdzić, czy leczenie wstępne wyżej wymienionymi lekami okazało się pomocne w:

- zapobieganiu znacznej utracie krwi;

- ułatwianiu zabiegu chirurgicznego poprzez zmniejszenie rozmiaru macicy i mięśniaków;

- skróceniu czasu trwania operacji, zmniejszeniu liczby transfuzji krwi, ograniczeniu krwawienia podczas operacji oraz zmniejszeniu liczby powikłań pooperacyjnych.

Chcieliśmy również sprawdzić, czy któryś z leków powodował działania niepożądane.

Co zrobiliśmy?

Poszukiwaliśmy badań, w których analizowano leki stosowane przed operacją mięśniaków macicy między sobą, a także z placebo (fałszywym lekiem) albo z niestosowaniem leczenia. Na koniec podsumowaliśmy wyniki badań oraz oceniliśmy nasze zaufanie względem danych naukowych w oparciu o takie czynniki jak metodologia badań i ich wielkość.

Czego się dowiedzieliśmy?

Znaleźliśmy 41 badań, w których wzięło udział 3982 kobiety w okresie przed menopauzą, które oczekiwały na operację usunięcia mięśniaków powodujących objawy. Wiele kobiet cierpiało na niedokrwistość (charakteryzującą się małą liczbą czerwonych krwinek lub małym stężeniem hemoglobiny, co wpływa na zdolność krwi do transportu tlenu). Operacje te obejmowały: histerektomię (usunięcie macicy), miomektomię (usunięcie mięśniaków ze ściany macicy) lub histeroskopię operacyjną (usunięcie mięśniaków z jamy macicy).

W badaniach tych przeanalizowano 3 porównania: GnRHa w porównaniu z niestosowaniem leczenia albo z placebo; GnRHa w porównaniu z innymi terapiami farmakologicznymi oraz selektywne modulatory receptorów progesteronowych (SPRM) w porównaniu z placebo.

Niektóre z tych badań były finansowane przez firmy produkujące badane leki.

Najważniejsze wynikiGnRHa w porównaniu z placebo albo niestosowaniem leczenia wstępnego

Analogi gonadoliberyny (GnRHa) mogą zmniejszyć rozmiar macicy i mięśniaków przed zabiegiem chirurgicznym. Nie znaleźliśmy żadnych przydatnych informacji na temat wpływu ich stosowania na ryzyko krwawienia przed zabiegiem chirurgicznym. Stosowanie GnRHa prawdopodobnie zwiększa stężenie hemoglobiny. Jednak u kobiet przyjmujących GnRHa częściej występują uderzenia gorąca.

Histerektomia

Czas trwania zabiegu histerektomii może być krótszy u kobiet, które odbyły leczenie wstępne GnRHa. Wpływ stosowania tych leków na inne wyniki oceniane w badaniach dotyczących histerektomii – utratę krwi podczas operacji, transfuzje krwi oraz powikłania pooperacyjne – jest bardzo niepewny.

Miomektomia

W badaniach dotyczących miomektomii bardzo niepewne są wyniki dotyczące: czasu trwania operacji, utraty krwi podczas operacji, transfuzji krwi oraz powikłań pooperacyjnych.

Histeroskopia operacyjna

Leczenie GnRHa przed histeroskopią operacyjną mięśniaków macicy może mieć niewielki lub żaden wpływ na czas trwania operacji. W jednym z badań oceniano powikłania pooperacyjne; nie odnotowano żadnych. W przypadku histeroskopii operacyjnej nie mierzono utraty krwi ani liczby transfuzji krwi.

GnRHa w porównaniu z innymi metodami leczenia farmakologicznego

Przed operacją

Wstępne leczenie GnRHa może zmniejszyć rozmiar macicy przed operacją w porównaniu z innymi metodami leczenia farmakologicznego. Wstępne leczenie GnRHa może mieć niewielki lub żaden wpływ na ryzyko krwawienia lub wielkość mięśniaków. Prawdopodobnie nie wpływa na stężenie hemoglobiny. Jednak stosowanie GnRHa może powodować więcej działań niepożądanych, takich jak uderzenia gorąca.

SPRM w porównaniu z placebo

Przed operacją

W porównaniu z placebo, leki z grupy SPRM (takie jak mifepriston, CDB-2914, octan uliprystalu i asoprisnil) przyjmowane przed zabiegiem prawdopodobnie zmniejszają rozmiar macicy i zwiększają stężenie hemoglobiny. Mogą one zmniejszyć rozmiar mięśniaków i ograniczyć krwawienia. Wyniki dotyczące działań niepożądanych były nieprecyzyjne.

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

Nasze zaufanie do danych naukowych dotyczących większości wyników jest małe lub bardzo małe, co wynika ze słabej jakości sprawozdawczości w badaniach oraz brak zaślepienia wśród osób oceniających wyniki (tj. osoby oceniające wyniki wiedziały, kto należy do poszczególnych grup, co mogło wpłynąć na ich ustalenia). Ponadto wyniki różniły się w poszczególnych badaniach, a niektóre z nich opierały się wyłącznie na jednym badaniu.

Jak aktualne są te dane naukowe?

Niniejszy przegląd stanowi aktualizację poprzedniego opublikowanego w 2017 roku i obejmuje okres do sierpnia 2024 roku.

Puscasiu L, Vollenhoven B, Nagels HE, Melinte I-M, Showell MG, Lethaby A

Przetaczanie krwi u osób z wrodzonymi wadami serca, które wymagają operacji tego narządu

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje

Znaleźliśmy 19 badań, w których porównano różne metody przetoczenia koncentratu krwinek czerwonych (KKCz) u noworodków i dzieci wymagających operacji z powodu wrodzonych wad serca. Nie jesteśmy jednak w stanie wyciągnąć żadnych wiarygodnych wniosków na podstawie tych danych naukowych. Konieczne są dalsze badania.

Czym jest wrodzona wada serca?

Wrodzona wada serca to każda nieprawidłowość w rozwoju serca, z którą dana osoba się rodzi. Oznacza to, że serce nie rozwinęło się prawidłowo. Choroba ta dotyka od 4 do 9 dzieci na każde 1000 żywych urodzeń. W większości przypadków konieczna jest operacja, aby dziecko mogło żyć i zdrowo się rozwijać. Dorośli często wymagają operacji z powodu wrodzonych wad serca.

Dlaczego tak ważne jest odpowiednie postępowanie z zakresie przetaczania krwi podczas operacji kardiologicznych?

Pacjenci często wymagają przetoczenia KKCz przed operacją serca, w jej trakcie lub po niej. U większości pacjentów zabieg chirurgiczny przeprowadza się przy użyciu aparatu do krążenia pozaustrojowego (znanego także jako płucoserce), który podczas operacji pełni funkcję serca i płuc. Obecnie przeżywalność pacjentów po operacjach serca jest większa niż w przeszłości, a celem jest zwiększanie bezpieczeństwa tych zabiegów. Niektóre badania wskazują, że przetoczenie KKCz może pogorszyć stan zdrowia pacjentów. Dlatego należy unikać niepotrzebnych transfuzji.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy sprawdzić, w jaki sposób przetoczenie KKCz wpływa na wyniki leczenia pacjentów po operacji serca. Czy przetoczenie KKCz wpływa na przeżywalność krótko- i długoterminową, ryzyko poważnych działań niepożądanych (np. udaru mózgu, niewydolności nerek, zakażeń, zakrzepu, krwawienia) oraz na długość pobytu pacjentów na oddziale intensywnej terapii (OIT) i w szpitalu po operacji?

Co zrobiliśmy?

Przeszukaliśmy medyczne bazy danych w poszukiwaniu odpowiednich badań. Szukaliśmy najbardziej wiarygodnych badań klinicznych, znanych jako badania z randomizacją (RCT). Porównaliśmy i podsumowaliśmy wyniki badań oraz oceniliśmy stopień ich pewności, biorąc pod uwagę takie czynniki jak metody badawcze i liczbę uczestników badania.

Czego się dowiedzieliśmy?

Znaleźliśmy 19 badań obejmujących 1606 dzieci. Nie przeprowadzono żadnych badań klinicznych z udziałem dorosłych. W badaniach oceniano 8 metod leczenia. Jako główne wyniki wybraliśmy 6 porównań. Znajdują się one poniżej. W pełnym przeglądzie przedstawiamy również wyniki 2 innych porównań, które dotyczyły obecnie powszechnie stosowanych metod leczenia.

1. W 5 badaniach porównywano podawanie KKCz wyłącznie w przypadku, gdy stężenie hemoglobiny we krwi zmniejszyło się poniżej określonej wartości (tzw. „restrykcyjne” kryteria przetoczenia w porównaniu z „liberalnymi”). Niejasnym pozostaje, czy stosowanie restrykcyjnych wytycznych dotyczących przetoczenia wpływa na liczbę zgonów dzieci, występowanie poważnych działań niepożądanych lub zakażeń.

2. W 5 badaniach przemywanie krwinek czerwonych dodawanych do układu krążenia pozaustrojowego porównano z nieprzemywaniem tych krwinek. Nie wiemy, czy przemywanie krwinek czerwonych wpływa na liczbę zgonów wśród dzieci, występowanie poważnych działań niepożądanych lub zakażeń, ani na długość pobytu dzieci na OIT.

3. W 2 badaniach porównano dodawanie lub pominięcie KKCz do płynu wypełniającego aparat do krążenia pozaustrojowego. Nie wiemy, czy rezygnacja z używania krwi w płucosercu ma jakikolwiek wpływ na czas trwania wentylacji mechanicznej u dzieci lub na długość ich pobytu na OIT.

4. W 2 badaniach filtrowanie krwi przepływającej przez płucoserce porównano z niestosowaniem filtrowania. Celem było zmniejszenie dużego stężenia minerałów i soli oraz redukcja stanu zapalnego – co czasami stanowi problem w przypadku krwi przeznaczonej do przetoczenia. Nie jest jasne, czy filtrowanie krwi w aparacie do krążenia pozaustrojowego ma jakikolwiek wpływ na liczbę zgonów wśród dzieci. Filtrowanie może nieznacznie skrócić zarówno czas, przez jaki dzieci pozostają podłączone do respiratora, jak i czas ich pobytu na OIT.

5. W jednym z badań sprawdzano, czy zamiast przetoczenia można wykorzystać własną krew dziecka w płucosercu. W badaniu nie podano danych dotyczących poważnych zdarzeń niepożądanych ani liczby zgonów wśród dzieci. Nie jest jasne, czy wykorzystanie własnej krwi dziecka w płucosercu zamiast przetoczenia ma jakikolwiek wpływ na czas, przez jaki dzieci pozostają pod respiratorem, ani na okres ich pobytu na OIT.

6. W jednym z badań porównano stosowanie bardzo świeżej krwi z krwią o dłuższym czasie przechowywania, w celu ograniczenia jej szkodliwych efektów. W tym badaniu nie sprawdzono aspektów, które nas interesowały.

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

Badania były małe i dotyczyły wielu różnych aspektów postępowania w obrębie przetoczenia KKCz u różnych dzieci poddanych operacji serca. Trudno jest wyciągnąć jednoznaczne wnioski na temat korzyści lub ryzyka związanych z przetoczeniem krwinek czerwonych. Konieczne są dalsze badania, aby można było wyciągnąć dokładne wnioski.

Jak aktualne są te dane naukowe?

Znaleziono wszystkie opublikowane badania kliniczne na ten temat do 2 stycznia 2024 roku. Znaleźliśmy również wszystkie badania kliniczne, które są obecnie w toku lub mają się wkrótce rozpocząć.

Wilkinson KL, Kimber C, Allana A, Dorée C, Champaneria R, Brunskill SJ, Murphy MF

W jaki sposób mykobakterioza wpływa na przeszczepienie płuc u chorych na mukowiscydozę?

4 days 3 hours ago
Najważniejsze informacje
  • Istnieją bardzo ograniczone dane naukowe, które mogą pomóc w podejmowaniu decyzji klinicznych, jednak są one bardzo niejednoznaczne.

  • Istnieją obawy, że osoby cierpiące na mukowiscydozę i mykobakteriozę mogą żyć po przeszczepieniu płuc krócej niż chorzy na mukowiscydozę bez mykobakteriozy. Nie znaleźliśmy jednak jednoznacznych dowodów na to, w jaki sposób prątki niegruźlicze (wywołujące mykobakteriozę) wpływają na przeżywalność po przeszczepieniu płuc.

  • Konieczne są dalsze badania, aby określić wpływ prątków niegruźliczych na: przeżywalność chorych na mukowiscydozę poddanych przeszczepieniu płuc, ryzyko późniejszego rozwoju mykobakteriozy oraz odrzucenie przeszczepu.

Czym jest mukowiscydoza?

Mukowiscydoza to powszechna choroba dziedziczna, w której śluz nie jest prawidłowo usuwany z płuc. Prowadzi to do zakażenia i stopniowego pogarszania czynności płuc. Osoby cierpiące na mukowiscydozę mogą zostać zakwalifikowane do przeszczepu płuc, jeżeli czynność narządu jest słaba i gwałtownie się pogarsza. Przeszczep może poprawić jakość i długość życia pacjenta.

Czym są prątki niegruźlicze?

Prątki niegruźlicze to drobnoustroje powszechnie występujące w środowisku. U chorych na mukowiscydozę powodują choroby płuc, które mogą być trudne do wyleczenia. Uważa się, że mykobakterioza wiąże się z gorszymi wynikami leczenia u osób poddanych przeszczepieniu płuc. Chociaż w wytycznych rekomenduje się wykonanie u chorych na mukowiscydozę badań w kierunku mykobakteriozy i jej leczenie przed przeszczepieniem płuc, to mykobakterioza nie powinna być powodem odmowy przeszczepu.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy zbadać wpływ prątków niegruźliczych na przebieg przeszczepienia płuc u chorych na mukowiscydozę.

Co zrobiliśmy?

Szukaliśmy badań dotyczących chorych na mukowiscydozę w każdym wieku – z mykobakteriozą lub bez niej – które kwalifikowano do przeszczepienia płuc. Poszukiwaliśmy również badań dotyczących chorych na mukowiscydozę z mykobakteriozą, niezależnie od tego, czy przeszły przeszczepienie płuc czy nie. Nasze główne punkty końcowe obejmowały: przeżywalność, zakażenie prątkami niegruźliczymi po przeszczepieniu, czas do wystąpienia odrzucenia przeszczepu oraz jakość życia. Dodatkowe punkty końcowe obejmowały: czynność płuc, nawroty choroby, masę ciała i wzrost.

Czego się dowiedzieliśmy?

Uwzględniliśmy 4 badania obejmujące łącznie 388 dorosłych: 3 z nich obejmowały mniej niż 15 uczestników, a jedno było badaniem o większej liczebności. Najczęściej wykrywanym zakażeniem wywołanym przez prątki niegruźlicze było zakażenie Mycobacterium abscessus . We wszystkich 4 badaniach chorych na mukowiscydozę z mykobakteriozą porównywano z chorymi na mukowiscydozę bez mykobakteriozy, poddanymi przeszczepieniu płuc. We wszystkich badaniach raportowano przeżywalność oraz zakażenia prątkami niegruźliczymi po przeszczepie; w 2 badaniach omówiono odrzucenie przeszczepu, a w 1 badaniu – czynność płuc ogólnie. Nie mamy pewności co do wpływu przeszczepienia płuc na którykolwiek z poniższych wyników.

Najważniejsze wyniki

Przeżywalność

We wszystkich 3 mniejszych badaniach odnotowano podobny czas przeżycia wśród chorych na mukowiscydozę z mykobakteriozą oraz wśród chorych bez mykobakteriozy w momencie przeszczepienia. W większym badaniu stwierdzono, że chorzy na mukowiscydozę, u których w momencie przeszczepienia stwierdzono mykobakteriozę żyli dłużej niż osoby bez mykobakteriozy w momencie przeszczepienia. W badaniu tym odnotowano również, że 5 osób, u których po przeszczepieniu wystąpiła mykobakterioza, przeżyło średnio dłużej niż 141 uczestników bez zakażenia po przeszczepieniu.

Mykobakterioza potransplantacyjna

Najliczniejsze badanie wykazało, że u 7 spośród 18 uczestników, u których w momencie przeszczepienia stwierdzono mykobakteriozę, zakażenie utrzymywało się po zabiegu. U 4 osób rozwinęła się choroba wywołana prątkami niegruźliczymi (przewlekłe zakażenie). U 10 spośród 89 uczestników, u których w momencie przeszczepienia nie stwierdzono mykobakteriozy, zakażenie rozwinęło się po zabiegu (ale u żadnego z nich nie doszło do rozwoju choroby wywołanej prątkami niegruźliczymi). Dla 39 osób nie dysponowano informacjami na temat mykobakteriozy w momencie przeszczepienia. U 3 osób stwierdzono mykobakteriozę po przeszczepieniu, natomiast u 1 osoby rozwinęła się choroba wywołana prątkami niegruźliczymi. W pozostałych małych badaniach odnotowano, że po przeszczepieniu wykryto prątki niegruźlicze u 3 spośród 13 uczestników jednego badania (u 4 odnotowano wynik pozytywny przed przeszczepem). W drugim badaniu prątki niegruźlicze wykryto u 1 spośród 5 uczestników (wszyscy mieli wynik pozytywny przed przeszczepieniem). W trzecim badaniu prątki niegruźlicze wykryto u 2 spośród 9 uczestników (5 uczestników cierpiało na chorobę wywołaną prątkami niegruźliczymi w momencie przeszczepienia).

Czas do odrzucenia przeszczepu

W jednym z badań stwierdzono, że u żadnego z 5 biorców przeszczepu płuc chorych na mukowiscydozę, u których wykryto obecność prątków niegruźliczych, nie doszło do odrzucenia narządu. Ryzyko odrzucenia wydawało się być podobne w grupie z prątkami niegruźliczymi i w grupie bez prątków niegruźliczych. W drugim badaniu stwierdzono jedynie, że u 3 na 5 biorców przeszczepu cierpiących na chorobę wywołaną przez prątki niegruźlicze odnotowano przewlekłe odrzucenie przeszczepu.

Czynność płuc

W jednym z badań (9 uczestników) u 2 spośród 4 uczestników bez prątków niegruźliczych w momencie przeszczepienia wystąpiło pogorszenie czynności płuc. U jednego nastąpiło ono po 8 miesiącach, a u drugiego po 5 latach od przeszczepu.

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

W żadnym ze znalezionych przez nas badań nie podano danych, które moglibyśmy przeanalizować. W badaniach tych nie uwzględniono czynników takich jak wiek, dodatkowe metody leczenia, ani różnice w stopniu zaawansowania choroby u badanych osób. Charakterystyka populacji w grupach porównawczych nie zawsze były jasna. Z tych powodów mamy bardzo małe zaufanie do dostępnych danych naukowych.

Jak aktualne są te dane naukowe?

Dane naukowe są aktualne do 17 lutego 2026 roku.

Safavi S, Smith S, Jahnke N, Stewart I, Watson SA, Prayle AP, Smyth AR, Cochrane Cystic Fibrosis

Czy przyjmowanie leków pomaga osobom z ataksją Friedreicha?

2 weeks 1 day ago
Najważniejsze informacje
  • W przypadku osób z ataksją Friedreicha (genetyczna choroba neurodegeneracyjna, która wpływa na układ nerwowy i pracę mięśni) przyjmowanie leków przez rok ma prawdopodobnie niewielki lub żaden wpływ na objawy ataksji (problemy z koordynacją i równowagą) lub mowę, choć przyjmowanie leków przez rok prawdopodobnie poprawia sprawność kończyn górnych (zdolność do koordynowania ruchów rąk, dłoni i palców).

  • Jesteśmy niepewni co do tego, czy w przypadku osób z ataksją Friedreicha przyjmowanie leków ma jakikolwiek wpływ na zdrowie serca, zdolność do wykonywania codziennych czynności lub reakcję organizmu na aktywność fizyczną.

  • Na podstawie dostępnych danych nie jest pewne, czy leki te powodują jakiekolwiek działania niepożądane.

Czym jest ataksja Friedreicha?

Ataksja Friedreicha to rzadka choroba dziedziczna atakująca układ nerwowy i mięśnie, która zazwyczaj ujawnia się w wieku dziecięcym (między 5. a 15. rokiem życia). Objawia się zaburzeniem koordynacji ruchowej, które z czasem prowadzi do problemów z utrzymaniem równowagi podczas stania i chodzenia, a u osób w późnym wieku nastoletnim lub dwudziestokilkuletnich – do konieczności korzystania z wózka inwalidzkiego. Choroba ta może wiązać się ze skrzywieniem kręgosłupa (skoliozą), deformacją stóp (wysokim podbiciem) oraz problemami z sercem. Wraz z jej postępem często występują: niewyraźna mowa, zaburzenia słuchu, trudności z korzystaniem z toalety, spastyczność mięśni, depresja, niepokój oraz zaburzenia widzenia. U prawie dwóch trzecich osób z ataksją Friedreicha przyczyną przedwczesnej śmierci są problemy z sercem.

Ocena kliniczna i badania laboratoryjne nie są zbyt przydatne w ocenie przebiegu choroby, co utrudnia interpretację wyników badań z udziałem osób z ataksją Friedreicha.

Jakie są dostępne metody leczenia ataksji Friedreicha?

Obecnie nie ma lekarstwa na ataksję Friedreicha. Badano zastosowanie różnych leków. W Stanach Zjednoczonych i Europie zatwierdzono niedawno nowy lek, omaweloksolon, przeznaczony dla osób z ataksją Friedreicha powyżej 16. roku życia.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy dowiedzieć się, czy któryś z leków ocenianych w klinicznych badaniach z randomizacją przyczynia się do poprawy jakości życia osób z ataksją Friedreicha. Badania z randomizacją to badania, w których część osób przyjmuje lek, a część placebo – substancję, która nie ma działania leczniczego, ale wygląda tak samo, jak lek. Żadna z osób biorących udział w badaniu nie wie, komu podano lek, a komu placebo.

Jest to trzecia aktualizacja przeglądu Cochrane, który po raz pierwszy opublikowano w 2009 roku.

Co zrobiliśmy?

Poszukiwaliśmy badań klinicznych z randomizacją trwających co najmniej 12 miesięcy, które porównywały przyjmowanie leków ze stosowaniem placebo u osób z ataksją Friedreicha. Podsumowaliśmy wyniki włączonych badań oraz oceniliśmy nasze zaufanie do danych na podstawie zastosowanej metodologii oraz wielkości próby.

Czego się dowiedzieliśmy?

Znaleźliśmy osiem badań, z których siedem dostarczało informacji na temat wyników dotyczących przyjmowania leku lub placebo przez 12 miesięcy. W badaniach wzięło udział łącznie 574 osoby, których średni wiek wynosił od 18 do 35 lat. U większości uczestników (68%) stwierdzono ciężką ataksję, natomiast u 32% – umiarkowaną.

Włączone badania przeprowadzono w Europie, Ameryce Północnej i Australii. Cztery z nich zostały przeprowadzone przez przemysł farmaceutyczny (tj. przez firmy produkujące leki).

W dwóch z nich zastosowano lek o nazwie idebenon; w pozostałych stosowano różne leki: koenzym Q10 z witaminą E, epoetynę alfa, omaweloksolon, leriglitazon, pioglitazon oraz RT001.

Stwierdziliśmy, że u pacjentów po upływie roku prawdopodobnie występowała niewielka lub żadna różnica w nasileniu ataksji, niezależnie od tego, czy przyjmowali oni lek, czy placebo (7 badań, 513 osób).

Jesteśmy bardzo niepewni co do tego, czy lek ma jakikolwiek wpływ na zdrowie serca (na podstawie pomiaru grubości mięśnia sercowego), zdolność do wykonywania codziennych czynności lub na wyniki uzyskiwane w specjalnych testach oceniających reakcję organizmu na aktywność fizyczną.

Stwierdziliśmy, że lek prawdopodobnie poprawia sprawność kończyn górnych po upływie roku (3 badania dotyczące leriglitazonu, epoetyny alfa i omaweloksolonu, obejmujące 166 osób).

W kwestii bezpieczeństwa nie mamy pewności, czy leki powodują więcej działań niepożądanych niż placebo. Stwierdziliśmy, że między osobami przyjmującymi lek a osobami otrzymującymi placebo może występować niewielka lub żadna różnica pod względem liczby osób, które przerwały przyjmowanie leku lub placebo, a także liczby osób, które zmarły w trakcie trwania badania (6 badań, 313 osób)

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

Nasze zaufanie co do skuteczności leków w przypadku ataksji jest umiarkowane. Wynika to z faktu, że wyniki nie były zbyt precyzyjne. Mamy jedynie umiarkowane zaufanie co do wpływ leku na sprawność kończyn górnych, ponieważ dane na ten temat pochodzą jedynie z niedużych badań. Mieliśmy bardzo małe zaufanie co do pozostałych punktów końcowych ze względu na niewielką liczbę osób badanych. W badaniach odnotowano zróżnicowane wyniki, a w niektórych z nich nie opublikowano wyników dotyczących wszystkich przeprowadzonych ocen.

Trudno jest ocenić, w jaki sposób dana osoba postrzega pozytywne skutki stosowania nowego leku, ponieważ może to zależeć od jej oczekiwań przed rozpoczęciem leczenia oraz od tego, czy choroba znajduje się we wczesnym czy zaawansowanym stadium.

Jak aktualne są prezentowane dane naukowe?

Dane naukowe są aktualne do 4 lutego 2025 roku.

Lyons S, Kearney M, Fahey MC, Janjal P, Pandolfo M, Patton P

Czy leki przeciwpadaczkowe stanowią skuteczne i bezpieczne metody leczenia zespołu Lennoxa-Gastauta?

2 weeks 4 days ago
Dlaczego to pytanie jest ważne?

Zespół Lennoxa-Gastauta (ang. Lennox-Gastaut Syndrome, LGS) to ciężka postać padaczki, która dotyka głównie dzieci. Głównym objawem LGS są częste napady padaczkowe o różnym charakterze. Napady padaczkowe są spowodowane nagłymi i niekontrolowanymi wzrostami nieprawidłowej aktywności elektrycznej w mózgu. Napady te trudno jest leczyć za pomocą leków przeciwdrgawkowych (ang. anti-seizure mediations, ASMs). W celu powstrzymania napadów podaje się wiele różnych leków przeciwdrgawkowych. Często podaje się jednocześnie dwa lub trzy leki przeciwpadaczkowe, co określa się mianem polipragmazji. Nie jest jasne, które leki są najskuteczniejsze. Większość osób z LGS boryka się również z trudnościami w nauce i problemami behawioralnymi.

Jak zidentyfikowaliśmy i oceniliśmy dane naukowe?

Przeszukaliśmy literaturę medyczną pod kątem badań klinicznych z randomizacją (ang. randomised controlled trials, RCT) analizujących skuteczność leków przeciwdrgawkowych w leczeniu LGS. Włączyliśmy wszystkie RCT, w których porównywano leki przeciwpadaczkowe – zarówno w monoterapii, jak i w terapii uzupełniającej – z placebo (leczeniem pozorowanym), brakiem leczenia lub innym rodzajem leczenia. Następnie porównaliśmy wyniki znalezionych przez nas RCT i podsumowaliśmy dane naukowe z wszystkich badań. Oceniliśmy nasz poziom zaufania względem „pewności” danych naukowych, opierając się na takich czynnikach, jak metody badawcze i liczebność populacji w badaniach, a także spójność wyników z poszczególnych badaniach.

Charakterystyka badań

W niniejszym przeglądzie uwzględniono 11 badań klinicznych (1277 uczestników, w tym dzieci, młodzież i dorośli). Badania kliniczne trwały od około 11 tygodni do 112 tygodni od momentu randomizacji. W żadnym z uwzględnionych badań klinicznych nie porównano jednego leku przeciwpadaczkowego stosowanego samodzielnie z inną metodą leczenia. Dwa badania kliniczne porównywały schematy leczenia z dodatkiem kannabidiolu (leku na bazie konopi indyjskich) ze schematami leczenia z dodatkiem placebo (396 dzieci, młodzieży i dorosłych). W jednym badaniu klinicznym porównano schemat leczenia z dodatkiem cynromidu ze schematem leczenia z dodatkiem placebo (wyłącznie 56 dzieci i młodzieży). W jednym badaniu klinicznym porównano schemat leczenia z dodatkiem klobazamu ze schematem leczenia z dodatkiem placebo (238 uczestników). W jednym badaniu klinicznym porównano schemat leczenia z dodatkiem felbamatu ze schematem leczenia z dodatkiem placebo (73 uczestników). W dwóch badaniach klinicznych porównano schematy leczenia z dodatkiem lamotryginy ze schematami leczenia z dodatkiem placebo (186 uczestników). W dwóch badaniach klinicznych porównano schematy leczenia z dodatkiem rufinamidu ze schematami leczenia z dodatkiem placebo (197 uczestników). W jednym badaniu klinicznym porównano schemat leczenia z dodatkiem rufinamidu z innym schematem leczenia przeciwpadaczkowego (37 uczestników). W jednym badaniu klinicznym porównano schemat leczenia z dodatkiem topiramatu ze schematem leczenia z dodatkiem placebo (98 uczestników).

Większość danych naukowych przedstawionych w niniejszym przeglądzie dotyczyła osób z krajów o średnim lub wysokim dochodzie oraz – w przypadkach, w których podano tę informację – uczestników o białym pochodzeniu etnicznym.

Wyniki i pewność danych naukowych

Stwierdziliśmy, opierając się na danych naukowych o wysokim stopniu pewności, że dodatkowe podawanie lamotryginy spowodowało wzrost liczby uczestników, u których odnotowano co najmniej 50-procentowe zmniejszenie średniej liczby zgłaszanych napadów. Stwierdziliśmy również, że istnieją dane naukowe o niskim stopniu pewności wskazujące, iż leczenie z dodatkiem lamotryginy mogło zmniejszyć liczbę uczestników, u których wystąpiły działania niepożądane prowadzące do przerwania udziału w badaniu, w porównaniu z dodaniem placebo.

Stwierdziliśmy, opierając się na danych naukowych o wysokim stopniu pewności, że dodanie rufinamidu do dotychczasowego leczenia spowodowało wzrost liczby uczestników, u których odnotowano co najmniej 50-procentowe zmniejszenie średniej liczby zgłaszanych napadów, w porównaniu z grupą, w której do dotychczasowego leczenia dodano placebo. Stwierdziliśmy również, że istnieją dane naukowe o niskim stopniu pewności wskazujące, iż dodanie rufinamidu może mieć niewielki wpływ lub nie mieć żadnego wpływu, w porównaniu z dodaniem placebo lub innego, nieokreślonego leku przeciwpadaczkowego, na zmniejszenie liczby uczestników, u których wystąpiły działania niepożądane prowadzące do przerwania udziału w badaniu.

Dodatkowe podawanie topiramatu mogło przyczynić się do wzrostu liczby uczestników, u których odnotowano co najmniej 75-procentowe zmniejszenie średniej liczby zgłoszonych napadów, a prawdopodobnie miało niewielki lub nie miało żadnego wpływu na liczbę działań niepożądanych prowadzących do przerwania udziału w badaniu w porównaniu z dodatkowym podawaniem placebo (dane naukowe o niskiej pewności).

Dodatkowe stosowanie felbamatu (faza leczenia) mogło mieć niewielki wpływ lub nie miało żadnego wpływu na odnotowane brak napadów oraz działania niepożądane prowadzące do przerwania badania w porównaniu z dodatkowym stosowaniem placebo (dane naukowe o niskiej pewności). Stwierdziliśmy jednak, że w przypadku rejestrowania napadów w warunkach badawczych felbamat stosowany jako terapia uzupełniająca mógł zwiększać okres bez napadów w porównaniu z placebo stosowanym jako terapia uzupełniająca (dane naukowe o niskim stopniu pewności).

Nadal nie mamy pewności, czy inne dodatkowe terapie farmakologiczne, w tym kanabidiol, cynromid i klobazam, zmniejszały częstość występowania wszystkich rodzajów napadów, ponieważ nie podano danych naukowych dotyczących tego zagadnienia lub dane naukowe na ten temat charakteryzowały się bardzo niską pewnością. Stwierdziliśmy, że istnieją dane naukowe o wysokim stopniu pewności wskazujące, iż dodatkowe podawanie kanabidiolu i klobazamu zwiększyło liczbę uczestników, u których wystąpiły działania niepożądane prowadzące do przerwania udziału w badaniu, w porównaniu z dodatkowym podawaniem placebo. Nie znaleźliśmy żadnych danych naukowych dotyczących wpływu dodania cynromidu, w porównaniu z dodaniem placebo, na występowanie działań niepożądanych prowadzących do przerwania udziału w badaniu.

Dane naukowe są aktualne do marca 2020 roku.

Brigo F, Jones K, Eltze C, Matricardi S

Leki przeciwdepresyjne dla osób cierpiących na padaczkę i depresję

2 weeks 4 days ago
Wprowadzenie

Zaburzenia depresyjne występują u około jednej trzeciej osób cierpiących na padaczkę i często wymagają leczenia lekami przeciwdepresyjnymi. Jednak u osób cierpiących na padaczkę depresja często pozostaje nieleczona, częściowo z obawy, że leki przeciwdepresyjne mogą wywołać napady padaczkowe. Istnieją różne klasy leków przeciwdepresyjnych, jednak wszystkie mają na celu zwiększenie stężenia kluczowych substancji chemicznych w mózgu, co pozwala złagodzić objawy depresji.

Charakterystyka badań

Znaleźliśmy dziesięć badań, w których wzięło udział 626 pacjentów cierpiących na padaczkę i depresję, leczonych lekami przeciwdepresyjnymi. Cztery z nich stanowiły badania kliniczne z randomizacją, a sześć – nierandomizowane prospektywne badania kohortowe. W badaniach tych analizowano działanie różnych leków przeciwdepresyjnych, głównie leków z grupy selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI). W jednym badaniu z randomizacją oraz w jednym badaniu prospektywnym oceniano również wpływ terapii poznawczo-behawioralnej na depresję.

Wyniki

Po uwzględnieniu wszystkich danych naukowych w ramach przeglądu stwierdzono, że istnieją bardzo ograniczone dane naukowe na to, że leki przeciwdepresyjne łagodzą objawy depresji w większym stopniu niż inne metody leczenia, placebo lub brak leczenia w przypadku padaczki. Dostępne były ograniczone informacje na temat wpływu leków przeciwdepresyjnych na kontrolę napadów, jednak w badaniach, w których raportowano tę informację, nie zaobserwowano żadnego znaczącego nasilenia napadów. Dane te są aktualne do lutego 2021 roku.

Jakość badań

Oceniliśmy badania pod względem występowania błędów systematycznych oraz ich jakości. Ogólnie rzecz biorąc, jakość danych naukowych oceniono jako umiarkowaną do niskiej w przypadku badań klinicznych oraz jako niską do bardzo niskiej w przypadku nierandomizowanych prospektywnych badań kohortowych. Konieczne jest przeprowadzenie szeroko zakrojonych badań klinicznych wysokiej jakości dotyczących leków przeciwdepresyjnych, aby zbadać, jak różne klasy tych leków wypadają w porównaniu ze sobą oraz jaki wpływ mogą one wywierać na kontrolę napadów padaczkowych.

Maguire MJ, Marson AG, Nevitt SJ

Czy nieinwazyjne monitorowanie utlenowania tkanki mózgowej (metodą spektroskopii w bliskiej podczerwieni) pomaga zapobiegać uszkodzeniom mózgu u bardzo niedojrzałych wcześniaków?

2 weeks 4 days ago
Najważniejsze informacje
  • Dane naukowe wskazują, że nieinwazyjne monitorowanie (spektroskopia w bliskiej podczerwieni; ang. near-infrared spectroscopy, NIRS) utlenowania tkanki mózgowej prawdopodobnie nie zmniejsza odsetka zgonów ani nie zapobiega krótkotrwałym zaburzeniom funkcji mózgu u bardzo wcześnie urodzonych noworodków.

  • W przyszłych badaniach należy w większym stopniu wykorzystywać technikę NIRS oraz analizować długoterminowe skutki, aby uzyskać bardziej jednoznaczne odpowiedzi na temat potencjalnych korzyści.

Czym jest spektroskopia w bliskiej podczerwieni (NIRS)?

Spektroskopia w bliskiej podczerwieni (NIRS) to nieinwazyjna metoda pozwalająca na pomiar utlenowania mózgu.

W jaki sposób technologia NIRS może pomóc wcześniakom na oddziale intensywnej terapii noworodkowej?

Wcześniaki, zwłaszcza te urodzone bardzo wcześnie (przed 32. tygodniem ciąży), często borykają się z ciężkimi problemami zdrowotnymi. Do potencjalnych problemów zalicza się uszkodzenie mózgu spowodowane niedostatecznym dopływem tlenu do mózgu. Wykorzystanie technologii NIRS do monitorowania poziomu tlenu w mózgu może pomóc lekarzom wcześnie i szybko zareagować w razie wystąpienia problemów, jednak ważne jest, aby ustalić, czy metoda ta rzeczywiście działa.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy sprawdzić, czy monitorowanie metodą NIRS jest skuteczniejsze od standardowej opieki w zakresie ochrony mózgu, poprawy rozwoju neurologicznego (mózgu) oraz zwiększania szans na przeżycie u bardzo przedwcześnie urodzonych niemowląt. W szczególności interesował nas wpływ NIRS na:

  • śmierć z jakiegokolwiek przyczyny;

  • problemy z rozwojem neurologicznym (w tym porażenie mózgowe, poważne opóźnienia rozwojowe, ślepota i głuchota) w miarę jak dzieci dorastają (w wieku od 18 do 24 miesięcy);

  • ciężkie uszkodzenie mózgu;

  • przewlekłą choroba płuc;

  • martwicze zapalenie jelit (ciężka choroba jelit);

  • ciężką retinopatię wcześniaków (choroba oczu); oraz

  • ciężkie działania niepożądane.

Co zrobiliśmy?

Poszukiwaliśmy badań, w których porównano monitorowanie metodą NIRS z brakiem monitorowania tą metodą lub z monitorowaniem metodą NIRS w trybie zaślepionym (gdy personel medyczny nie ma wiedzy na temat poziomu natlenienia mózgu i nie może podejmować decyzji w oparciu o te informacje) u bardzo przedwcześnie urodzonych noworodków. Porównaliśmy i podsumowaliśmy wyniki badań i oceniliśmy nasz poziom zaufania do danych naukowych na podstawie takich czynników jak wykorzystane metody badania i wielkości badań.

Czego się dowiedzieliśmy?

W analizie uwzględniliśmy pięć badań opublikowanych w latach 2016–2023, obejmujących 2415 dzieci urodzonych bardzo przedwcześnie (1191 w grupie z zastosowaniem NIRS oraz 1224 w grupie bez NIRS lub z NIRS w zaślepieniu). Niemowlęta z grupy bez NIRS lub z grupą z zaślepionym NIRS otrzymywały standardową opiekę.

Jakie są główne wyniki?

Dane naukowe z pięciu badań (obejmujących 2415 niemowląt) wskazują, że monitorowanie metodą NIRS w porównaniu z standardową opieką prawdopodobnie nie powoduje żadnej różnicy lub różnica ta jest znikoma w zakresie:

  • śmierci z jakiegokolwiek przyczyny;

  • ciężkiego uszkodzenia mózgu;

  • przewlekłej choroby płuc;

  • martwiczego zapalenia jelit (ciężkiej choroby jelit);

  • ciężkich działań niepożądanych.

Na podstawie jednego badania obejmującego 115 niemowląt dane naukowe dotyczące wpływu NIRS na długoterminowe zaburzenia rozwoju neurologicznego u starszych dzieci są bardzo niepewne. Na podstawie dwóch badań obejmujących 1745 niemowląt można stwierdzić, że monitorowanie metodą NIRS prawdopodobnie nie ma większego wpływu na zmniejszenie częstości występowania ciężkiej retinopatii wcześniaków (choroby oczu).

Jakie są ograniczenia prezentowanych danych naukowych?

Cztery z pięciu uwzględnionych badań były niewielkie, a tylko nieliczne niemowlęta zmarły lub doznały ciężkich urazów mózgu albo długotrwałych zaburzeń neurorozwojowych. Ponadto wyniki poszczególnych badań znacznie się od siebie różniły. Nie we wszystkich badaniach technika NIRS była stosowana w ten sam sposób, co utrudnia stwierdzenie, czy przyniosłaby ona takie same efekty u wszystkich niemowląt w różnych ośrodkach zdrowia w różnych krajach. Wreszcie, nie wszystkie interesujące nas wyniki zostały w badaniach odpowiednio zmierzone.

Dalsze badania mogą dostarczyć wyników, które będą różnić się od wyników tego przeglądu.

Jak aktualne są prezentowane dane naukowe?

Dane naukowe są aktualne do sierpnia 2025 roku. Obecnie trwa pięć istotnych badań, a w ramach jednego z nich planuje się włączenie do badania 3000 niemowląt do 2029 roku. To szeroko zakrojone badanie może dostarczyć dodatkowych danych naukowych, które pomogą nam lepiej zrozumieć korzyści i zagrożenia związane ze stosowaniem NIRS u noworodków urodzonych bardzo przedwcześnie.

Bodrero E, Isaza-López MC, Fiander M, Greisen G, Gluud C, Bruschettini M, supported by Cochrane Sweden and Cochrane Neonatal

Jakie są efekty suplementacji witaminą B 12 u dzieci poniżej 12 roku życia?

2 weeks 4 days ago
Najważniejsze informacje
  • U dzieci w wieku poniżej 12 lat suplementacja witaminą B 12 zmniejsza ryzyko niedoboru tej witaminy i prawdopodobnie poprawia jej poziom w porównaniu z placebo (substancją, która wygląda tak samo jak środek stosowany w ramach interwencji/leczenia, ale nie zawiera żadnego składnika aktywnego) (u dzieci, które nie przyjmowały suplementów witaminy B 12 ).

  • Suplementy witaminy B 12 , zawierające również inne mikroelementy (ważne witaminy i minerały, których organizm potrzebuje w niewielkich ilościach do prawidłowego funkcjonowania), mogą nie wpływać w ogóle lub wpływać w niewielkim stopniu na niedobór witaminy B 12 lub jej całkowity poziom w organizmie w porównaniu z dziećmi, które otrzymywały te same suplementy bez witaminy B 12 .

  • Wpływ suplementów witaminy B 12 na inne wskaźniki zdrowia u dzieci jest niejednoznaczny.

Czym jest witamina B 12 ?

Witamina B 12 to ważny składnik odżywczy, który pomaga w tworzeniu czerwonych krwinek oraz w utrzymaniu zdrowia komórek i układu nerwowego organizmu. Niedobór witaminy B 12 stanowi poważny problem zdrowia publicznego, w tym wśród dzieci oraz w środowiskach o ograniczonych zasobach. Niższy poziom witaminy B 12 u dzieci wiąże się z niedokrwistością (niższym poziomem hemoglobiny) oraz gorszym wzrostem, rozwojem i funkcjami poznawczymi (zdolnością dziecka do przyswajania wiedzy poprzez myślenie, rozumienie i odbieranie bodźców zmysłowych).

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy sprawdzić, czy przyjmowanie suplementów witaminy B 12 poprawiłoby stan odżywienia i zdrowie dzieci w wieku poniżej 12 lat.

Co zrobiliśmy?

Poszukiwaliśmy badań, w których analizowano działanie witaminy B 12 w porównaniu z placebo (substancją, która wygląda tak samo jak badany środek/terapia, ale nie zawiera żadnego składnika aktywnego), brakiem interwencji lub tymi samymi suplementami bez witaminy B 12 . Podsumowaliśmy wyniki badań oraz nasze zaufanie do danych naukowych, opierając się na takich informacjach, jak sposób przeprowadzenia badania.

Czego się dowiedzieliśmy?

W analizie uwzględniliśmy 16 badań obejmujących 4083 dzieci w wieku poniżej 12 lat (od 2 dni do 11 lat). Dziewięć badań, obejmujących łącznie 2391 dzieci, zawierało dane, które mogliśmy poddać analizie. Badania przeprowadzono w 10 krajach na świecie. W większości badań punkty końcowe oceniane były bezpośrednio po zakończeniu interwencji, w okresie od pięciu tygodni do 31 miesięcy, przy czym w jednym badaniu oceny dokonano po dziewięciu latach. Suplementy witaminy B 12 podawano przez okres od 28 dni do 31 miesięcy w dawkach od 0,9 do 150 mikrogramów dziennie.

Suplementacja samą witaminą B 12 w porównaniu z placebo

Różnice w zakresie wzrostu/długości ciała, funkcji poznawczych (na przykład uwagi) lub rozwoju (na przykład rozwoju zdolności motorycznych) mogą być niewielkie lub żadne. U dzieci, które otrzymywały suplementy witaminy B 12 , odnotowano mniej przypadków niedoboru tej witaminy i prawdopodobnie wyższy poziom witaminy B 12 w porównaniu z grupą otrzymującą placebo. Różnice w częstości występowania niedokrwistości między grupami mogą być niewielkie lub żadne. W żadnym z badań nie przedstawiono danych dotyczących jakichkolwiek działań niepożądanych (efektów ubocznych).

Sama witamina B 12 a brak interwencji

Dane naukowe dotyczące wzrostu/długości ciała są bardzo niepewne. W żadnym z badań nie podano danych, które moglibyśmy przeanalizować pod kątem innych punktów końcowych.

Witamina B 12 i inne mikroelementy w porównaniu z preparatami zawierającymi te same składniki, ale bez witaminy B 12

Różnice między grupami pod względem wzrostu/długości ciała, funkcji poznawczych (na przykład uwagi) lub rozwoju (na przykład rozwoju umiejętności motorycznych) mogą być niewielkie lub żadne. U dzieci, które otrzymywały suplementy witaminy B 12 (wraz z innymi składnikami odżywczymi), różnice w zakresie niedoboru witaminy B 12 , poziomu tej witaminy, niedokrwistości lub jakichkolwiek działań niepożądanych mogą być niewielkie lub żadne.

Jakie są ograniczenia prezentowanych danych naukowych?

Ograniczeniami tego przeglądu były: niewielka liczba badań i mała liczebność badanych populacji. W nielicznych badaniach raportowano wyniki dotyczące zdrowia, w tym: wzrostu, funkcji poznawczych, rozwoju, niedokrwistości lub jakichkolwiek działań niepożądanych. Ograniczeniami niniejszego przeglądu są również: zróżnicowany wiek dzieci, różnice w dawkach witaminy B 12 oraz punkty czasowe, w których mierzone były wyniki.

Jak aktualne są prezentowane dane naukowe?

Dane naukowe są aktualne na dzień 23 września 2025 r.

Larvie DY, Güitrón Leal CE, Venkatramanan S, Palma Molina XE, Steel LB, Kuriyan R, Finkelstein JL

Jakie są skutki stosowania wentylacji oscylacyjnej o wysokiej częstotliwości (rodzaj wentylacji mechanicznej) w porównaniu z wentylacją konwencjonalną (inny rodzaj wentylacji mechanicznej) u niemowląt z poważnymi problemami płucnymi, urodzonych w termi...

1 month ago
Najważniejsze informacje
  • Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy stosowanie wentylacji oscylacyjnej o wysokiej częstotliwości (ang. high-frequency oscillatory ventilation, HFOV) jest skuteczniejsze od wentylacji konwencjonalnej w ograniczaniu liczby niepowodzeń terapeutycznych, zgonów lub powikłań u niemowląt z ciężkimi zaburzeniami czynności płuc.

  • Potrzebne są dodatkowe, dobrze zaprojektowane badania oceniające skuteczność HFOV w porównaniu z wentylacją konwencjonalną u noworodków urodzonych o czasie lub tuż przed terminem (dzieci urodzone po ciąży trwającej dziewięć miesięcy lub zbliżonej do tego okresu).

Czym jest ciężka choroba płuc i jak się ją leczy?

Ciężkie problemy z płucami u noworodków są poważne i mogą prowadzić do niewydolności płuc, w której organizm nie jest w stanie zapewnić wystarczającej ilości tlenu ani usunąć dwutlenku węgla, a nawet do śmierci. Leczenie często wymaga zastosowania wentylacji mechanicznej. W niektórych przypadkach konieczne może być zastosowanie dodatkowych metod leczenia, takich jak użycie płucoserca (znanego jako pozaustrojowa oksygenacja membranowa) lub podawanie wdychanego gazu medycznego (wdychanego tlenku azotu), w celu wsparcia funkcji oddechowej.

Czym jest wentylacja konwencjonalna?

Wentylacja konwencjonalna to rodzaj wentylacji mechanicznej stosowanej u niemowląt z ciężkimi schorzeniami płuc. Służy do dostarczania oddechów do płuc dziecka. Urządzenie może pracować w kilku trybach, regulując ciśnienie lub objętość oddechów które są dostarczone. Zazwyczaj stosuje się częstotliwość oddechów wynoszącą od 30 do 80 oddechów na minutę.

Czym jest wentylacja oscylacyjna o wysokiej częstotliwości?

Wentylacja oscylacyjna o wysokiej częstotliwości (ang. high-frequency oscillatory ventilation, HFOV) to kolejny rodzaj wentylacji mechanicznej. Do płuc dostarczane są bardzo szybkie i płytkie oddechy z częstotliwością około 300–900 razy na minutę.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy sprawdzić, czy HFOV jest skuteczniejsza od wentylacji konwencjonalnej w poprawie wyników leczenia i zmniejszeniu liczby powikłań, w tym zgonów, u wcześniaków w późnym okresie ciąży oraz noworodków urodzonych o czasie (dzieci urodzone po ciąży trwającej dziewięć miesięcy lub zbliżonej do tego terminu) z ciężkimi problemami płucnymi.

Co zrobiliśmy?

Przeszukaliśmy literaturę w poszukiwaniu badań porównujących HFOV z wentylacją konwencjonalną u noworodków urodzonych przed terminem oraz w terminie z ciężkimi problemami płucnymi. Przeanalizowaliśmy i podsumowaliśmy nasze wyniki oraz oceniliśmy nasze zaufanie do danych naukowych w oparciu o takie czynniki, jak metody badawcze i wielkość próby.

Czego się dowiedzieliśmy?

Znaleźliśmy trzy badania, w których wzięło udział łącznie 368 niemowląt. Dwa badania przeprowadzono w krajach o wysokim dochodzie, a jedno w kraju o średnio-wysokim dochodzie. Badania te opublikowano w latach 1994–2016. HFOV stosowano albo jako terapię ratunkową w przypadku niepowodzenia innych metod wentylacji, albo jako terapię pierwotną. W przypadku niepowodzenia leczenia niemowlęta z obu grup terapeutycznych mogły zostać przeniesione z jednego typu respiratora na drugi. Nasze dwa pierwsze punkty końcowe dotyczyły niepowodzenia leczenia przy użyciu początkowo przydzielonego respiratora oraz zgonu.

Najważniejsze wyniki

Na podstawie dostępnych wyników badań nie jesteśmy w stanie wyciągnąć żadnych wniosków dotyczących stosowania HFOV w porównaniu z wentylacją konwencjonalną u noworodków urodzonych w terminie lub tuż przed terminem z ciężkimi problemami płucnymi. Jesteśmy bardzo niepewni wpływu interwencji na ryzyko wystąpienia niepowodzenia terapeutycznego, a ponadto może on zwiększać ryzyko zgonu. Nie mamy pewności co do wpływu HFOV na występowanie przebicia płuca powodującego nagromadzenie powietrza w klatce piersiowej (odma opłucnowa) ani na liczbę dni spędzonych na wentylacji mechanicznej. W uwzględnionych badaniach nie podano informacji na temat rozwoju, słuchu ani wzroku niemowląt w późniejszym okresie życia.

Jakie są ograniczenia prezentowanych danych naukowych?

Mamy niskie lub bardzo niskie zaufanie do analizowanych danych naukowych. Głównym powodem tego było to, że osoby biorące udział w badaniach wiedziały, jakie zabiegi zastosowano u niemowląt, co mogło wpłynąć na wyniki. Ponadto, badania te obejmowały bardzo małą grupę osób, a ich liczba była niewystarczająca, by można było mieć pewność co do wyników. Wreszcie, badania były prowadzone na różnych grupach niemowląt.

Jak aktualne są przedstawione dane naukowe?

Dane są aktualne do 13 maja 2024 roku. Niniejszy przegląd stanowi aktualizację przeglądu opublikowanego po raz ostatni w 2009 roku.

Phattraprayoon N, Ho JJ, Fiander M, Priyadarshi M

Metody miejscowe, uzupełniające oraz terapie z wykorzystaniem światła: co najlepiej sprawdza się w leczeniu trądziku i związanych z nim powikłań?

1 month ago
Najważniejsze informacje

Nie znaleźliśmy wystarczającej ilości wysokiej jakości danych naukowych dotyczących nadtlenku benzoilu oraz antybiotyków i retinoidów stosowanych miejscowo w leczeniu trądziku. Stwierdziliśmy, że uwzględnione przeglądy systematyczne zawierają niewiele danych naukowych na temat tych istotnych w kontekście klinicznym leków, abyśmy mogli je podsumować.

• Kolejne badania powinny skupić się na obszarach ważnych dla pacjentów, badaczy i decydentów, takich jak: nowe leki stosowane w leczeniu trądziku, antybiotyki i retinoidy miejscowe oraz powikłania związane z trądzikiem, w tym blizny i problemy natury psychicznej.

Czym jest trądzik i jakie powikłania się z nim wiążą?

Trądzik jest powszechnie występującą chorobą zapalną skóry obecną we wszystkich grupach wiekowych, najczęściej jednak wśród osób młodych. Chorzy zmagają się z zaskórnikami otwartymi i zamkniętymi oraz krostami. Zmiany pojawiają się głównie na twarzy, ale mogą obejmować również plecy i klatkę piersiową. Głównym powikłaniem związanym z trądzikiem są blizny potrądzikowe, które mogą utrzymywać się przez długi czas. Innym istotnym następstwem są problemy natury psychicznej. Dla niektórych osób z trądzikiem wygląd zewnętrzny ma duże znaczenie, a choroba wpływa na ich nastrój, prowadząc do lęku, depresji czy nawet samobójstwa.

Czego chcieliśmy się dowiedzieć?

Chcieliśmy ustalić, czy terapia miejscowa (lek w postaci kremu, pianki, żelu, balsamu lub maści nakładanych na skórę), terapia z wykorzystaniem światła (metoda leczenia polegająca na naświetlaniu zmian skórnych (obszarów dotkniętych trądzikiem) różnymi barwami światła) oraz terapia uzupełniająca (leczenie dodatkowe inne niż metody medycyny konwencjonalnej, np. akupunktura, dieta, leki ziołowe) przynoszą efekty w postaci zmniejszenia liczby zmian skórnych, złagodzenia nasilenia trądziku (na podstawie oceny uczestnika i badacza), poprawy jakości życia, a także ograniczenia występowania poważnych i mniej poważnych zdarzeń niepożądanych (tj. zdarzeń niechcianych lub szkodliwych).

Co zrobiliśmy?

Wyszukaliśmy przeglądy systematyczne dotyczące metod miejscowych, uzupełniających oraz terapii z wykorzystaniem światła w leczeniu trądziku i blizn potrądzikowych. Podsumowaliśmy wyniki przeglądów, a następnie oceniliśmy nasze zaufanie do danych naukowych biorąc pod uwagę czynniki takie jak metody badawcze i wielkość prób.

Czego się dowiedzieliśmy?

W niniejszej analizie uwzględniono sześć przeglądów systematycznych, w których udział wzięło 40 910 osób dotkniętych trądzikiem (275 badań) i 1316 osób z bliznami potrądzikowymi (37 badań). Wiek uczestników wynosił od 10 do 59 lat, natomiast średnia wieku mieściła się w przedziale od 18 do 30 lat. W czterech przeglądach uwzględniono badania, w których udział wzięły wyłącznie kobiety; trzy przeglądy obejmowały badania z udziałem wyłącznie mężczyzn.

Nie wiemy, czy terapia nadtlenkiem benzoilu wpływa na liczbę zmian skórnych, nasilenie trądziku (na podstawie oceny uczestnika i badacza) oraz na częstotliwość występowania mniej poważnych zdarzeń niepożądanych bardziej niż placebo lub brak leczenia. Nie znaleźliśmy przeglądów badań obejmujących porównanie terapii nadtlenkiem benzoilu z placebo bądź brakiem leczenia, które pozwoliłyby nam odpowiedzieć na pytanie dotyczące poważnych zdarzeń niepożądanych lub jakości życia.

Nie wiemy, czy nadtlenek benzoilu wpływa na liczbę zmian skórnych oraz występowanie mniej poważnych zdarzeń niepożądanych skuteczniej niż adapalen (retinoid miejscowy, jeden z najpopularniejszych leków na trądzik). Jak wynika z oceny uczestników (1123 osób w czterech badaniach) oraz badaczy (1965 osób w trzech badaniach), w porównaniu z adapalenem nadtlenek benzoilu ma prawdopodobnie niewielki wpływ bądź w ogóle nie wpływa na nasilenie trądziku. Nie znaleźliśmy przeglądów badań obejmujących porównanie nadtlenku benzoilu z adapalenem, które pozwoliłyby nam odpowiedzieć na pytanie dotyczące poważnych zdarzeń niepożądanych lub jakości życia.

Nie ma pewności, czy nadtlenek benzoilu wpływa na liczbę zmian skórnych lub ocenę badacza co do nasilenia trądziku skuteczniej niż klindamycyna (antybiotyk miejscowy, lek stosowany w zwalczaniu bakterii i grzybów oraz hamowaniu wzrostu bakterii). W porównaniu z klindamycyną nadtlenek benzoilu ma prawdopodobnie niewielki wpływ bądź w ogóle nie wpływa na ocenę uczestnika co do nasilenia własnego trądziku (240 osób w jednym badaniu) oraz na częstotliwość występowania mniej poważnych zdarzeń niepożądanych (2842 osoby w pięciu badaniach). Nie znaleźliśmy przeglądów, które obejmowałyby badania porównujące nadtlenku benzoilu z klindamycyną, które pozwoliłyby nam odpowiedzieć na pytanie dotyczące poważnych zdarzeń niepożądanych lub jakości życia.

Nie znaleźliśmy przeglądów, które pozwoliłyby odpowiedzieć na nasze pytanie, obejmujących następujące porównania: antybiotyki miejscowe a placebo lub brak leczenia, retinoidy miejscowe a placebo lub brak leczenia oraz retinoidy miejscowe a antybiotyki miejscowe.

Jakie są ograniczenia przedstawionych danych naukowych?

Nasze zaufanie do zgromadzonych danych jest niewielkie, a wyniki przyszłych badań mogą zmienić wnioski płynące z tego przeglądu.

Główne czynniki, które ograniczyły nasze zaufanie do danych naukowych, są następujące. Po pierwsze, istnieje prawdopodobieństwo, że osoby objęte badaniami wiedziały, jakie leczenie otrzymują. Po drugie, nie wszystkie badania dostarczyły kompletnych danych na temat analizowanych zagadnień. Po trzecie, liczba badań jest niewystarczająca, aby mieć pewność co do wyników dotyczących analizowanych przez nas punktów końcowych. Wreszcie, badania przeprowadzono na różnych grupach osób; zastosowano także zróżnicowane sposoby podawania leczenia.

Jak aktualne są te dane naukowe?

Dane naukowe są aktualne do grudnia 2021 r.

Yuan Y, Wang Y, Xia J, Liu H, Liu JP, Li D, Wang R, Sang H, Cao H
Checked
2 hours 1 minute ago
Subscribe to Najnowsze streszczenia po polsku feed